W nocy z 21 na 22 sierpnia 2026 r. ogień objął część targowiska przy ul. Adama Mickiewicza w centrum Katowic. Strażacy interweniowali po zgłoszeniu około północy. W wyniku pożaru spłonęło 15 straganów, a na miejscu nikt nie odniósł obrażeń. Policja zabezpieczyła teren i rozpoczęła czynności mające wyjaśnić przyczyny zdarzenia.
Jak przebiegała akcja ratunkowa?
Strażacy przybyli na miejsce w ciągu kilku minut od zgłoszenia. W akcji wzięło udział 26 osób z czterech zastępów PSP i dwóch zastępów OSP. Strażacy podali trzy prądy wody na płonące boksy o wymiarach około 3x3 m, opanowali ogień około 00:30, a dogaszanie i kontrolę pogorzeliska zakończono przed godziną 3:00.
Jak policja ustaliła i zatrzymała podejrzanego?
Funkcjonariusze analizowali zapisy miejskiego monitoringu i inne dowody zabezpieczone na miejscu. Na tej podstawie wytypowano osobę mogącą mieć związek ze zdarzeniem. 23-letni mieszkaniec Zabrza został zatrzymany w centrum Katowic niedługo po zdarzeniu.
Podejrzanego doprowadzono do Prokuratury Rejonowej Katowice-Północ, gdzie usłyszał zarzut sprowadzenia zdarzenia zagrażającego mieniu w wielkich rozmiarach w postaci pożaru, w zbiegu ze zniszczeniem mienia znacznej wartości. Policja poinformowała, że mężczyzna przyznał się do zarzutu. Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt na 2 miesiące.
Jakie są konsekwencje dla sprzedawców i targowiska?
W spalonych straganach znajdował się towar, m.in. tekstylia, które uległy zniszczeniu. Właściciele stoisk i pracownicy byli obecni na miejscu w kolejnych godzinach po pożarze. Trwa szacowanie wartości strat poniesionych przez poszkodowanych; policja i biegły z zakresu pożarnictwa przeprowadzili oględziny pogorzeliska.
Nie wszystkie boksy na targowisku zostały objęte ogniem, lecz część sprzedawców nie mogła otworzyć punktów handlowych przez kilka dni z powodu braku zasilania. Śledztwo w sprawie okoliczności pojawienia się ognia jest w toku.