W środowy poranek w rejonie ulicy Wojewódzkiej w Katowicach sprawcy wycięli cztery miedziane kable zasilające urządzenia sterowania ruchem kolejowym (SRK). Po sprzedaży metalu w skupie otrzymali łącznie 144 złote i 30 groszy. Uszkodzenie doprowadziło do poważnych zakłóceń w kursowaniu pociągów na terenie województwa śląskiego.
Gdzie i jak doszło do kradzieży?
Zdarzenie miało miejsce rano przy ulicy Wojewódzkiej, w pobliżu kina Rialto. Sprawcy użyli prostych narzędzi, by odciąć fragmenty przewodów sterujących ruchem kolejowym. Następnie materiał sprzedano w punkcie skupu złomu, gdzie wystawiono pokwitowanie sprzedaży na sumę 144,30 zł.
Jakie były skutki dla ruchu kolejowego?
Ruch na stacji Katowice został całkowicie wstrzymany między godziną 3:00 a 5:00. Pociągi kursowały z ograniczeniami do około godziny 11:00. W konsekwencji 649 pociągów zanotowało opóźnienia, a 76 połączeń zostało odwołanych — 44 na całej trasie i 32 na części trasy. Łączny czas opóźnień przekroczył 13 tysięcy minut.
Jak postępują służby i jakie są zarzuty?
Policjanci z Katowic ustalili tożsamość dwóch mężczyzn w wieku 50 i 55 lat, wcześniej karanych za przestępstwa przeciwko mieniu. Obaj przyznali się do winy. Prokuratura przedstawiła im zarzuty kradzieży i zniszczenia infrastruktury kolejowej oraz wystąpiła do sądu o zastosowanie tymczasowego aresztu. W jednej z relacji prasowych podano, że sąd zastosował wobec podejrzanych trzymiesięczny areszt.
Jak przewoźnicy reagowali na utrudnienia?
W czasie awarii przewoźnicy wprowadzili rozwiązania tymczasowe, by ograniczyć skutki dla pasażerów. Wprowadzono wzajemne honorowanie biletów między Katowicami a Bielskiem-Białą, Tarnowskimi Górami, Zawierciem, Mysłowicami i Gliwicami. Bilety Kolei Śląskich były także uznawane w komunikacji miejskiej organizowanej przez Transport GZM na obszarze metropolii.
Śledztwo prowadzą policjanci i prokuratura; sprawa dotyczy zarówno szkód w infrastrukturze, jak i odpowiedzialności karnej sprawców.