Joanna Gryzik przyszła na świat 29 kwietnia 1842 roku w Porembie, dziś dzielnicy Zabrza. Jako dziecko trafiła pod opiekę gospodarzy w domu Carla Godulli, a później — po zdarzeniu z bukietem kwiatów — zyskała jego protekcję. W wieku sześciu lat otrzymała w testamencie od Godulli cały jego majątek, co radykalnie zmieniło jej pozycję społeczną i finansową.
Jak Joanna stała się "Śląskim Kopciuszkiem"?
Carl Godulla, potężny śląski przemysłowiec, zapisał w testamencie swój majątek małej Joannie. Testament uczynił ją właścicielką licznych kopalń, hut oraz rozległych dóbr ziemskich. Majątek oceniano wówczas na ponad 2 miliony talarów. Opiekunem wykonującym testament został prawnik Maksymilian Scheffler, który dbał o bezpieczeństwo dziewczynki i zorganizował jej wychowanie — najpierw w klasztorze Urszulanek we Wrocławiu, a potem pod opieką zaufanych osób. W dorosłym życiu Joanna otrzymała tytuł szlachecki 6 października 1858 roku jako Gryzik von Schomberg-Godulla i poślubiła 15 listopada 1858 roku hrabiego Hansa Ulricha von Schaffgotscha.
Jak zarządzała majątkiem i co zbudowała w Kopicach?
Po ślubie małżonkowie kupili dobra w Kopicach w 1859 roku za 450 000 talarów i przez dekady rozbudowywali pałac i park. Joanna aktywnie zarządzała kopalniami węgla kamiennego i zakładami przemysłowymi; w 1905 roku przekształciła przedsiębiorstwo w spółkę akcyjną z kapitałem 50 milionów marek, obejmując udziały o wartości około 49 980 000 marek. Para finansowała budowę szkół, szpitali, kościołów oraz sierocińca. W 1909 roku Joanna doprowadziła do ponownego, uroczystego pochówku szczątków Carla Godulli w kościele w Szombierkach.
Co stało się z grobem rodziny po 1945 roku?
Po II wojnie światowej mauzoleum Schaffgotschów w parku pałacowym zostało splądrowane. Relacje źródeł opisują sytuacje, w których mumifikowane zwłoki Joanny i jej męża zostały wyciągnięte z trumien i wystawione poza kryptą. Zdaniem części relacji sprawcami grabieży byli nowi, powojenni mieszkańcy osiedlani w tych terenach — nie zaś wyłącznie żołnierze radzieccy. W kolejnych dekadach krypty pozostawały zdewastowane, trumny były połamane, a szczątki porozrzucane.
W 1977 roku proboszcz Kopic skontaktował się z żyjącym w Niemczech prawnukiem Joanny; za zgodą rodziny duchowny zebrał sprofanowane kości i pochował je w zbiorowej mogile przykościelnego cmentarza. Koszty postawienia pomnika pokrył hrabia Hans Ulrich (III) Schaffgotsch. Wiosną 2017 roku inny proboszcz podjął decyzję o usunięciu starych nagrobków z placu kościelnego, w tym pomnika z 1977 roku, co wzbudziło kontrowersje wśród osób interesujących się miejscem.
Pałac w Kopicach przetrwał liczne grabieże i pożary po 1945 roku; ruiny zmieniały właścicieli, a próby odbudowy nie doprowadziły do przywrócenia obiektu do dawnej świetności. Pozostałości parku, kaplica grobowa i fragmenty zabudowy folwarku wciąż przypominają o historii, którą zaczęła uboga dziewczynka z Poremby.