Zamek w Świerklańcu, niegdyś rezydencja rodu Henckel von Donnersmarck, uległ znacznym zniszczeniom w 1945 roku, a pozostałe po nim ruiny rozebrano i wysadzono w 1962 roku. Obiekt stał przy obecnej ulicy Parkowej 30 w gminie Świerklaniec. Decyzje administracyjne i działania wykonawcze zakończyły się szybkim usunięciem gruzu i wykorzystaniem cegieł jako materiału budowlanego.
Co się stało z rezydencją w Świerklańcu?
Na przełomie stycznia 1945 roku zamek i przyległy pałac zostały rozgrabione i w znacznym stopniu zniszczone podczas działań wojennych. Szacuje się, że stopień zniszczenia sięgał 65–70%. Po wojnie ruiny wpisano do rejestru zabytków, a w kolejnych latach prowadzono oględziny i wstępne badania architektoniczne oraz archeologiczne.
W 1960 roku rozważano rozbiórkę spalonych partii budowli z jednoczesnym zabezpieczeniem i wyeksponowaniem starszych murów średniowiecznych. Ministerstwo Kultury i Sztuki wydało jednak 20 grudnia 1961 roku decyzję nakazującą odbudowę obiektu.
Kto zdecydował o wysadzeniu ruin?
Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Tarnowskich Górach zleciło rozbiórkę ruin i otrzymało zgodę ministerstwa w dniu 3 kwietnia 1962 roku. Prace wykonały osoby powiązane z zakładami budowlanymi i górnikami. W lipcu–sierpniu 1962 roku do robót wyburzeniowych skierowano m.in. górników z kopalni Andaluzja oraz sekcję robót strzałowych zakładów Nitron z Krupskiego Młyna.
Wykonawcy nawiercili otwory strzelnicze, a pozostałości murów wysadzono przy użyciu materiałów wybuchowych we wrześniu 1962 roku. Po wyburzeniu miejscowa ludność usuwała gruz i zabierała cegły oraz kamienne elementy do ponownego użycia.
Jakie są wątpliwości dotyczące podpalenia?
Informacje o II wojnie światowej mówią o rozgrabieniu i zniszczeniu obiektu w 1945 roku, lecz źródła nieraz różnią się co do sprawcy ewentualnego podpalenia. Najczęściej pojawia się wskazanie na oddziały Armii Czerwonej, ale istnieją też relacje sugerujące, że podpalenia mogli dokonać wycofujący się żołnierze niemieccy. Badacze podkreślają, że nie zachowały się przekazy fotograficzne jednoznacznie dokumentujące pożar zamku.
W dokumentach konserwatorskich i prasie lokalnej z tamtego okresu znajdują się różne opinie na temat wartości zabytkowej ruin. Wojewódzki konserwator zabytków w 1957 roku oceniał, że elementy konstrukcyjne nadają się do zabezpieczenia i że odbudowa była możliwa. O wysadzeniu konserwator dowiedział się dopiero po tym, gdy znacząca część gruzu została już usunięta.
Co dziś pozostało po zamku?
Na terenie parku w Świerklańcu widać rozległe, zarośnięte miejsce po dawnej budowli. Zachowały się fragmenty fundamentów, mostki nad dawną fosą oraz dwa postumenty, na których stały niegdyś rzeźby lwów. Niektóre elementy dekoracyjne z rezydencji trafiły do innych miejsc — ozdobna brama Donnersmarcków znajduje się przy wejściu do Śląskiego Ogrodu Zoologicznego w Chorzowie, a marmurowe i kamienne bloki wykorzystano przy innych budowach.
Adres historyczny: ul. Parkowa 30, 42-622 Świerklaniec. Wpisy w rejestrze zabytków i późniejsze decyzje administracyjne zmieniały status obiektu w latach 1957–1962.
Ruiny zniknęły w procesie, który łączy działania wojenne, grabież powojenną i decyzje administracyjne. Ostatecznie pozostał tylko krajobraz zarysów fundamentów.