Wyroki dotyczą zdarzeń, które miały miejsce we wrześniu i w listopadzie ubiegłego roku. Sprawca popełnił kradzieże z włamania do skrzynek związanych z monitoringiem kolejowym oraz uszkodził elementy systemów zasilających. W jednym z epizodów na odcinku Katowice Ligota – posterunek odgałęźny Panewniki odpiął ostatni wagon pociągu towarowego i pozostawił go na torach, co doprowadziło do bezpośredniego zagrożenia dla ruchu kolejowego.
Jak przebiegało śledztwo?
Analiza zapisów z monitoringu pozwoliła powiązać poszczególne zdarzenia i wytypować sprawcę. Na podstawie zgromadzonych materiałów dowodowych mężczyzna został zatrzymany i przyznał się do zarzucanych mu czynów. Prokuratura Okręgowa w Katowicach skierowała akt oskarżenia pod koniec kwietnia, a na początku sierpnia zapadł wyrok skazujący.
Co dokładnie skradziono?
Z zabezpieczonych miejsc zniknęły przede wszystkim akumulatory i zasilacze oraz części służące do zasilania urządzeń monitoringu. Kradzieże dotknęły skrzynki i elementy instalacji, które odpowiadają za doprowadzenie energii do systemów nadzoru. Wartość wyrządzonych strat sąd określił na ponad 45 000 zł, a oskarżony został zobowiązany do pełnej naprawy tych szkód.
Jakie konsekwencje prawne zastosowano?
Sąd wymierzył karę łączną czterech lat pozbawienia wolności. Do kary dołączył obowiązek naprawienia strat majątkowych powstałych wskutek przestępstw. Postępowanie karne obejmowało zarówno zarzut sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy kolejowej, jak i kradzieże z włamaniem.
Gdzie zgłaszać uszkodzenia i zagrożenia?
Zgłoszenia alarmowe przyjmowane są pod numerem 112. Policja wykorzystała dowody z monitoringu do powiązania zdarzeń i ustalenia osoby odpowiedzialnej. Sprawa zakończyła się wyrokiem i obowiązkiem naprawienia strat.