Na początku lipca w kamienicy przy ulicy Chopina w Katowicach wybuchł pożar, który wymagał zaangażowania wszystkich służb ratunkowych. Strażacy z Państwowej Straży Pożarnej prowadzili działania gaśnicze, a policjanci zabezpieczali miejsce zdarzenia i kierowali ruchem na przyległych ulicach. Z powodu ognia ewakuowano mieszkańców sąsiednich budynków położonych w bezpośrednim sąsiedztwie pustostanu objętego pożarem.
Jak przebiegało śledztwo?
Kryminalni z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu prowadzili czynności pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Katowice-Północ. Funkcjonariusze zabezpieczyli ślady oraz nagrania z kamer monitoringu. Do zebranej dokumentacji dołączono także materiały przekazane przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Analiza zgromadzonych dowodów doprowadziła do ustalenia, że przyczyną pożaru było podpalenie, a nie zdarzenie przypadkowe.
Kiedy zatrzymano podejrzanego i jakie są zarzuty?
Na początku października kryminalni zatrzymali mężczyznę w wieku 27 lat. 27-latek został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Katowice-Północ, gdzie usłyszał zarzut sprowadzenia pożaru zagrażającego mieniu w wielkich rozmiarach. Sąd przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie na okres dwa miesiące. Za zarzucane przestępstwo grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.