Na terenie Katowic doszło do kilku przypadków zrywania złotych łańcuszków z szyi starszych kobiet pod koniec lata oraz w kolejnych miesiącach. Ofiary działań miały miejsce w rejonie kilku ulic miasta. Policjanci ustalili tożsamość podejrzanego i zatrzymali go na początku października, gdy próbował sprzedać łańcuszek w lombardzie. Mężczyzna usłyszał zarzuty i trafił do dyspozycji prokuratury.
Gdzie dochodziło do kradzieży?
Do pierwszych zdarzeń doszło pod koniec sierpnia w rejonie ul. 1 Maja oraz ul. Staszica. W kolejnych tygodniach pojawiły się następne zgłoszenia — dwukrotnie ponownie przy ul. 1 Maja oraz przy Bohaterów Monte Casino. Ofiary to seniorki, a sprawca po kradzieży odjeżdżał z miejsca zdarzenia na rowerze.
Jak przebiegało śledztwo?
Sprawą zajmowali się funkcjonariusze zajmujący się przestępczością przeciwko mieniu z katowickiej komendy, realizując czynności pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Katowice-Wschód. Policjanci zabezpieczali i analizowali nagrania z monitoringu oraz gromadzili inne dowody. Zatrzymanie nastąpiło, gdy mężczyzna pojawił się przed lombardem z łańcuszkiem pochodzącym z kradzieży.
Co zrobić w podobnej sytuacji?
Zgłoszenia o kradzieży lub usiłowaniu kradzieży należy kierować na policję. Przydatne są opisy sprawcy, zapis z monitoringu oraz informacje o miejscu i czasie zdarzenia. Ofiary i świadkowie mogą przekazać te materiały funkcjonariuszom prowadzącym postępowanie.
Jakie konsekwencje prawne przewidziano?
Prokuratura postawiła mężczyźnie zarzuty w związku ze wszystkimi pięcioma zdarzeniami. Za kradzież zuchwałą ustawodawca przewiduje karę do 8 lat pozbawienia wolności, a gdy przestępstwa stanowią stałe źródło dochodu — możliwe jest zwiększenie kary o połowę. Sąd zastosował wobec mężczyzny tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy.