W połowie sierpnia na ulicy Meteorologów w Katowicach drogówka zatrzymała samochód marki Dacia, użytkowany przez prywatną firmę zajmującą się transportem krwi. Kierujący był zatrudniony w tej firmie i prowadził pojazd, który mógł pełnić funkcję pojazdu uprzywilejowanego.
Jak przebiegała kontrola?
Policjanci sprawdzili dane kierowcy w policyjnych bazach i ustalili, że 36-latek ma na koncie cztery sądowe zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych. Jeden z zakazów obowiązywał dożywotnio. Mężczyzna został zatrzymany na miejscu i doprowadzony następnego dnia do prokuratury.
Jakie zarzuty postawiono i jakie są konsekwencje?
Prokuratura Rejonowa Katowice-Południe postawiła podejrzanemu zarzut niestosowania się do sądowych zakazów prowadzenia pojazdów mechanicznych popełnionego w warunkach recydywy. Prokurator złożył wniosek o tymczasowe aresztowanie. Sąd zastosował wobec mężczyzny dwumiesięczny areszt tymczasowy. Za niestosowanie się do zakazu grozi kara do 5 lat więzienia, a w razie recydywy wymiar kary może zostać zwiększony nawet o połowę.
Co wyjaśniają funkcjonariusze?
Policjanci wyjaśnią okoliczności zatrudnienia mężczyzny w firmie transportującej krew oraz zasady wykonywania przez niego obowiązków jako kierowcy. Do wyjaśnienia pozostaje także kwestia wykorzystania pojazdu służbowego i sposobu dopuszczenia do prowadzenia przez niego takiego auta.
Gdzie zgłaszać informacje?
Osoby posiadające informacje dotyczące tego zdarzenia mogą zgłaszać je do Komisariatu IV Policji w Katowicach lub dzwonić na numer alarmowy 112. Policjanci przeprowadzą dalsze ustalenia w toku postępowania przygotowawczego.
Dwumiesięczny areszt i postawione zarzuty kończą bieżący etap procedur karnych wobec podejrzanego.