PORTAL KATOWICKI

INFORMACJE KULTURALNE

Menu

a PART 7

  • Dodano:
  • Autor: Agata Goraj
  • Kategoria: Teatr

AmbasadaaA Part Week end

Weekendowo – apartowo. Koniec tygodnia A Part. Sobota i niedziela. Imprezowo - wycieczkowa atmosfera. Animacja czasu wolnego ufundowana przez impresariat A Part. W(y)jazd z biletem i złożonym prosto, bo wirtualnie wnioskiem do "Ambasady". Jest dużo biurokratycznej zabawy. Teatr Biuro Podróży wysiłek udziałowy obniży. Kapitał własny każdy wnosi sam. Ile ugrać się uda, zobacz sam. Ruszamy. Dla widzów niezmotoryzowanych busy. Darmowe fury festiwalowe odjeżdżają z częstotliwością tele-komunikacyjną półgodzinną. Start – kinoteatr, meta-teatr.

 

Kaj my som?

Głuchy tele-fon. Z ust do ust, metodą Usta Usta Republika (Polska). Kraj kaj my som to Republika. Republika Polska. Egzotyczny kraj. Przystanek nieczynnego dworca. Tak działa Państwa PKP. Nieźle. Nie jest źle, przecież Państwo posiadają już prywatne auto/busy. Osobiste maszyny elektronicznej komunikacji. Bez spacji. Bez przerwy w narracji. Dramat. Postacie występujące w tragikomedii komunikacji wykreowane, czyli charakteryzowane są poprzez puste słowa. Katowicki Dworzec. Pustostan Szopienic. Ulica około ogrodowo – dworcowa. Odautorskie słowa to didaskalia. Uwaga (sposobu inscenizacji)! Dotyczy ruchów teatralnych. Przed Państwem posiadającym już prywatne auto/busy droga wolna. Powstaje pierwszy polski car-play, taki teatr. Spektakl interaktywny zrealizowany w sieci tele-fonicznej. "Ambasada" zaczyna się po stronie internetowej. Podpisanie e-deklaracji. Przetwarzanie informacji. Grupa docelowa czteroosobowa. Logowany na pokład teatr tetra kadr ładuje co dziesięć minut skład. Załoga się wykrusza. Trafia do celu jedna zła dusza. Za okazanie dobroci niech się Pan/i wynosi! Odstrzał. W drodze wycieczki dochodzą nas sprzeczki. Tele-dysk twardy łup łup.... Twardo łupie po kościach, dźwiękowo-wizualny obciach. Strzał. Rozeszło się po kościach. Duma narodowa wita nas z kielona. Jestem upojona. Moja wyborowa komora gazowa. Szybka decyzja wynikła z pogardy suchej konwencji herbatki czy kawki. Wysokoprocentowe ryzyko miało (po)smak kwas(k)u. Wciągałam usta, usta, nosem. Matka niebosko głupia swym objawieniem rozgrzeszyła mój stan. Podobało mi się bez dwóch zdań. Kaj?

 

  Ambasadac  Ambasadad 

 

Usta Usta Rzeczpospolita - APartweek

Teatr Usta Usta Republika otworzył w Katowicach na stacji Szopienic placówkę dyplomatyczną. Ambasadorski projekt nie leżał w interesie żadnej instytucji. Była to raczej oddolna, zdolna i udolna umiejętność zachowania się w każdej teatralnej sytuacji, nawet tak zrujnowanej. Reprezentacja zespołu Wojciecha Wińskiego grała niezależnie, jednak wszyscy kopali do tej samej bramki. Brama! Bramka otwarta. Usta usta. Ich wspólne Usta... – rzecz publiczna, nastawiając się dostać mogły w policzek tylko buziaka. Gest pocałunku symbolizuje ich wrażliwość na miejsce. Usta odpowiadają za konsumpcję. To proces adaptacji i oswajania do przestrzennych warunków w reakcji na potrzeby widza. W labiryncie megapolis kluczem do wyjścia jest scena. Kluczowa scena to ta, w której odczuwa się rozmach i zamach na teatr. Wizja świata – pułapki, naznaczonego samotnością i zagubieniem, nie jest wizją widza. W wielopoziomowej grze z terenem teatru odbieranym przestrzennie, jako osoba dramatu, widz widzem pozostać nie może. Poza polem widzenia aktywuje ciało, pamięć i wyobraźnię swojego bohatera. W akcji steatralizowanych reakcji wypadkową działań aktora jest jego życiowa rola. Azylu nie ma. Nie ufaj Ustom... To teatr. "Ambasada" to gra. APart week end.

Ambasadaf  Ambasadae

 

 

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii w celach reklamowych, statystycznych oraz w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też korzystać z nich współpracujący z nami reklamodawcy oraz firmy badawcze.

Korzystanie ze strony oznacza wyrażenie zgody na zapisywanie plików cookies w pamięci Twojej przeglądarki. Więcej o naszej polityce prywatności oraz zmianie ustawień przeglądarki dowiesz się tutaj.