PORTAL KATOWICKI

INFORMACJE KULTURALNE

Menu

Módl się i pracuj, najlepiej w psychiatryku

  • Dodano:
  • Kategoria: Teatr
Pandora_fotJacek_Lidwin4Teatr Formy poniżej normy (normy normalności rzecz jasna) milczącą naturą rzeczy i kulturą podmiotu - Józefa Markockiego, standardowo zbacza ze standardu w zboczenia. Uświęcony kanon i zasada trójjedności: dobra, prawdy i piękna, gdzieś się zatraca. Zapuszcza ekskrementalny fet-or, tracąc formę i dobry smak. Dbając o linię formalną przechodzi na zabójczą dietę (oczywiście tylko) w Teorii Czystej Formy. Tak zaczyna się choroba - epidemia wszystkich nieszczęść świata, czyli Pandora. Zdegenerowana sztuka ląduje w szpitalnej pace, a raczej zamkniętej puszce, z której wyjścia brak. Metalowa konstrukcja (z wieczkiem) w kształcie koła - otwarta i zaczęta - zatruwa, dokonując spustoszenia. Zakosztowawszy jej wnętrzności nie możemy przestać. Popadamy w uzależnienie. Początkowo, z czystej i niewinnej ciekawości, przyklejeni tylko do denka, w końcu trafiamy na samo dno. Popadamy w ruinę. Wykluczeni z normalnego życia, zamknięci w świecie bez klamek, budujemy zepsuty apartament. Amen.

 

 

A PART amen(t)
Pandora_fotJacek_LidwinGrecka Pandora czy egipska Ament (wszystko jedno, jeśli idzie o imiona), to płodne boginie- rodzicielki ludzkiej dewiacji. Człowiek, chcąc się od nich ustrzec i uratować, modli się do kalekiego Boga. Amen w pacierzu (cokolwiek to znaczy). I tu zaczyna się kolejny, psychiatryczny świat - alienacji i onanizacji, gdzie "Wariat i zakonnica, czyli nie ma złego, co by na jeszcze gorsze nie wyszło"... Pytam się: jak tu nie popełnić samobójstwa, a już przynajmniej nie posiwieć z utrapienia?

 

S.I.W.y
Stanisław Ignacy Witkiewicz - twórca teorii czystej formy, zdegenerowany artysta, poświęca tę sztukę wszystkim wariatom świata. Witajcie! Potrzebna jest ablucja, która następuje w finalizacji dzieła i stworzenia. Ludzkie bestiarium wybuchem żądzy, namiętności, szaleństwa i traumatycznej patologii, wywleka na powierzchnię, erekcyjnym wybuchem, cały absurd istnienia. Na spektaklu robi się nieprzyjemnie. Doskwiera drażliwe Pandora_fotJacek_Lidwin6syczenie, które niczym wstrętna mucha nie daje spokoju. Towarzyszy temu wieczne napięcie bez ujścia i wytchnienia. Momentami jest nie do zniesienia. Gęsta atmosfera, klaustrofobiczna przestrzeń i muzyczna psychopreria, wywołują sartrowskie mdłości. Zbiera się w lot (nad kukułczym), a raczej wymiot do gniazda. Wiem, że nie powinno się robić do własnego..., ale mimem nie jestem i będę sobie gadać. Zdradzę, że klimat białych rękawiczek oraz substancji zmieniających świadomość i ingerujących w osobowość (szpitalnych czy z techno party) mnie nie przeraził. Za to dziwny degenerat z odkurzaczem - Ufo czy rencista? – TAK! Musisz to zobaczyć! Początkowo spoglądasz na niego niewinnie, kończysz... Scenariusz już znasz.

 

Teatr Formy - "Pandora", scenariusz i reżyseria: Józef Markocki, obsada: Zbigniew Bodzek, Ewelina Ciszewska, Viacheslav Inozemcev, Daniella Kuhr, Józef Markocki, Johannes Stubenvoll, muzyka: Job Karma, scenografia: Krzysztof Cichała; spektakl pokazany w ramach 18. Międzynarodowego Festiwalu Sztuk Performatywnych A PART. Katowice, 18 czerwca 2012, godz. 19:00.

 

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii w celach reklamowych, statystycznych oraz w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Korzystanie ze strony oznacza wyrażenie zgody na zapisywanie plików cookies w pamięci Twojej przeglądarki.
Więcej o naszej polityce prywatności oraz zmianie ustawień przeglądarki dowiesz się tutaj.