PORTAL KATOWICKI

INFORMACJE KULTURALNE

Menu

Paweł Steller wiecznie żywy

  • Dodano:
  • Autor: Sara Nowicka
  • Kategoria: Wystawy

Ewa Liszka fot.S. Nowicka3Ewa Liszka, starszy kustosz i kierownik Pracowni Grafiki im. Pawła Stellera w Muzeum Historii Katowic, o życiu, twórczości i współczesnym odbiorze Pawła Stellera w związku z obchodami 120. rocznicy urodzin artysty.

Katowiczanin z Ustronia
O Pawle Stellerze mówi się coraz więcej, szczególnie w 120. rocznicę urodzin artysty. W naszym Oddziale Grafiki im. Pawła Stellera obchody rozpoczęliśmy zmianą ekspozycji stałej o Pawle Stellerze i uroczystym wykładem w Stacji Artystycznej Gliwice w dniu urodzin artysty, 23 stycznia. Później była wystawa reprintów w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Siemianowicach Śląskich, która cieszyła się ogromnym zainteresowaniem. W tej chwili kończymy przygotowania do wystawy, którą rozpoczniemy działanie Galerii Muflon - Sztuka dla Ciebie w Ustroniu. Dlaczego w Ustroniu? Dlatego, że Steller to katowiczanin z Ustronia. Autor urodził się w Hermanicach, dzisiejszej dzielnicy Ustronia. Patronat nad tą wystawą objął Burmistrz Miasta Ustronia.
Muszę powiedzieć, że ustronianie bardzo pięknie obchodzą urodziny swojego artysty. My tutaj uważamy go za katowiczanina, a tam uważają go za swojego artystę. Steller jest katowiczaninem z wyboru, który spędził tu pięćdziesiąt lat pracy twórczej, naukowej, a także publicznej. Działał w wielu stowarzyszeniach i wielu związkach. Był założycielem Związku Artystów Plastyków Śląskich w Katowicach, razem ze Stanisławem Ligoniem. Choć jego postać zawsze była związana z Katowicami, to jego serce zawsze było w Ustroniu. Bardzo wcześnie musiał wyemigrować stamtąd z rodzicami, ponieważ w Ustroniu padła kuźnia, w której pracował jego ojciec i w poszukiwaniu pracy rodzina dotarła do Olszanika, okolic Sambora na Kresach Wschodnich. Tam Steller skończył Wydział Malarstwa Dekoracyjnego Państwowej C.K. Państwowej Szkoły Przemysłowej we Lwowie.

Odkrycie talentu i poznanie mistrza
Nie wiadomo, co by się stało, gdyby pozostał w Ustroniu. To właśnie w Olszaniku poznano się na jego talencie. Tam odkryła go pani Zofia Konopnicka i Steller, jako jedyny Polak, dostał się do szkoły we Lwowie z czteroletnim stypendium, co było wówczas i teraz wielkim wyróżnieniem. Później studiował w Państwowej Wyższej Szkole Przemysłu Artystycznego w Pradze, jedynie przez rok, ze względu na działania wojenne. Artysta służył w wojsku: cesarskim, potem polskim. W 1923 roku zdał egzaminy do Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, gdzie studiował tylko dwa lata, co również jest ewenementem. Tam, na Wydziale Grafiki Artystycznej, poznał profesora Władysława Skoczylasa, który wpłynął na Stellera tak silnie, że ten pozostał wierny grafice, choć jego akwarele również są rozpoznawalne i cenione.
Kiedy w zeszłym roku zrobiłam wystawę "Mistrz i uczeń" o Stellerze i Skoczylasie okazało się, że między tymi twórcami jest równowaga. Oczywiście, wpływ Skoczylasa na Stellera jest niezaprzeczalny, niemniej jednak oboje poszli zupełnie innymi drogami. Uczeń poszedł własną ścieżką i obaj zupełnie sobie nie przeszkadzają, wręcz przeciwnie - dopełniają się.

Artysta wraca na swoje miejsce
Przejęcie zbiorów Stellera przez Pracownię Grafiki im. Pawła Stellera w Muzeum Historii Katowic w 2000 roku spowodowało, że Steller nie został artystą zapomnianym. To także sprawiło, że Steller wrócił na swoje miejsce - do Ustronia.
Galeria MuflonTak jak powiedziałam, Steller kochał Ustroń, kochał Wisłę, Beskidy i nigdy tego się nie wyrzekł. Uważam, że to jest nasz obowiązek, jako muzealników, uświadamiać, że ten artysta nie tylko jest stąd, ale też, że jest wielki. W 1937 roku, po zdobyciu złotego medalu w Paryżu, francuska praca okrzyknęła go "polskim Dürerem" i "śląskim Skoczylasem". Na to miano sobie zasłużył. Włożenie go do szufladki artysty regionalnego było bardzo krzywdzące. Przez wiele lat Steller był artystą zapomnianym. Jednak w tej chwili nawet to przypisanie się opłaciło, bo region, jego ukochany region, pokochał go na nowo, Steller powrócił do Ustronia.
Otwarcie Galerii Muflon - Sztuka dla Ciebie w Ustroniu jest wielkim wydarzeniem w dziedzinie kultury i sztuki w Ustroniu. To niezwykłe, że ustronianie zaczynają swoją przygodę ze sztuką właśnie od klasyka. Kiedy dostałam zaproszenie byłam niezwykle uradowana. Wystawa "Beskidzkie korzenie Pawła Stellera w akwarelach", która była prezentowana w Ustroniu dwa lata temu w Muzeum Ustrońskim "Zbiory Marii Skalickiej", okazała się ziarnem, które wyrosło Galerią. Teraz Paweł Steller to jest ich artysta, który ich inspiruje i zachwyca.

Wielki come back
Steller naprawdę powraca. To jest dla nas, jako Oddziału, wielki sukces. Steller zaczyna wchodzić w następne miejsca, gdzie jest zauważany i doceniany. W tej chwili dużo osób przychodzi zobaczyć Stellera. Młodzi ludzie słyszeli o nim od dziadków i teraz odnajdują jego dzieła na strychach lub w domowych zakamarkach. Przychodzą wtedy do nas, szukają informacji o jego sztuce. To jest naprawdę wielki come back Stellera, ale także ogromna radość dla jego rodziny, która bardzo przeżywała moment zapomnienia o nim.
Katowiczanie oddali mu hołd dziesięć lat temu, odsłaniając pomnik w Galerii Artystycznej na Placu Grunwaldzkim. Popiersie wykonane przez Zygmunta Brachmańskiego było kamieniem węgielnym nowo powstającej Galerii. Co ważne, pomnik został stworzony na wniosek mieszkańców miasta.
Pomnik-popiersie powstał w 110. rocznicę urodzin Stellera, a teraz, w 120. rocznicę otwiera się Galeria w Ustroniu. I katowiczanie i ustronianie kochają Stellera, tak jak on ich kochał. Oddali mu to, na co zasługuje. Jednak uważam, że to dopiero początek. Następne pokolenia docenią go jeszcze bardziej. Do naszej pracowni przychodzą uczniowie, studenci ASP, którzy chcą się uczyć i poznawać starą sztukę graficzną, ponieważ epoka zachłyśnięcia się grafiką cyfrową zaczęła opadać. Teraz wszyscy chcą wykonywać coś ręcznie. Dlatego, w tym momencie klocki drzeworytnicze Stellera, które są wyjątkowo pracochłonne, piękne i wysublimowane, przyprawiają ich o dreszcz emocji.
Dla Muzeum i dla Oddziału Grafiki najważniejsze jest to, że postać Stellera jest ciągle żywa. Nie tylko przez rodzinę, ale przez zbiory, przez to, co tu się odbywa. Mam to szczęście, że mogę jeszcze liczyć na komentarz krewnych artysty, dotyczący zgromadzonych w Muzeum zbiorów.
Ciągle zdarzają się rożne niespodzianki, np. do Miejskiej Biblioteki Publicznej w Wiśle przyszedł pan, który przyniósł obraz olejny Stellera. Tu mamy obraz olejny przedstawiający syna Stellera, Stefana, i tych obrazów naprawdę jest niewiele. Dotychczas naliczyłam cztery. Była to dla mnie ogromna niespodzianka. Ciągle dowiaduję się o Stellerze czegoś nowego i to jest po prostu piękne.

Talent, patriotyzm i ciężka praca
To był wyjątkowo twórczy człowiek. Bardzo pracowity i wytrwały. Jego talent i niezłomność ducha jest niezwykła. Steller służył w armii austriackiej. Kiedy w 1918 roku wrócił do wolnej Polski mógł już zostać artystą, a jednak wolał nadal być żołnierzem, aż do 1924 roku, kiedy uznał, że Polska jest już bezpieczna. Wtedy przyjechał do Katowic z świeżo poślubioną małżonką i zaczął działać jako społecznik i jako nauczyciel. Przez dziesięć lat uczył w Śląskich Technicznych Zakładach Naukowych. Zaś dochód z ostatniej wystawy, która odbyła się w Salach Sejmu Śląskiego w 1939 roku, była przeznaczona na Fundusz Obrony Narodowej. Steller to był człowiek o ogromnym patriotyzmie i posłannictwie dla Śląska oraz dla sztuki.
Steller był wielokrotnie nagradzany, otrzymywał medale: Krzyż Komandorski, Krzyż Kawalerski. Miał odznaczenia za pracę jako pedagog. To był człowiek, który nigdy nie odpoczywał, pracował przez cały czas i tworzył nie tylko swoje dzieła, ale tez świadomość, że w Katowicach sztuka musi się odrodzić, musi znaleźć się dla niej miejsce. Wydział Grafiki, krakowskiej ASP jest w Katowicach - czyli Steller miał dobre przeczucie. Wiedział o tym, że Katowice będą mekką grafiki, no i są. Nic, co Steller zaczął, nie popadło w zapomnienie.

Ku przyszłości
Obchody urodzin Stellera trwają. Planujemy wystawę "Przyjaciele Pawła Stellera" z obrazami artysty z Istebnej Jana Wałacha. Steller obchodzi 120. rocznicę urodzin, Wałach 130., jest to więc jubileuszowy projekt, który pokażemy w październiku. Będą to dwie wystawy pokazujące talenty obu artystów. Steller i Wałach pomagali sobie. Z listów dowiadujemy się, że Steller namawiał Wałacha, by ten zajął się drzeworytem i mógł dzięki temu wykarmić rodzinę w Istebnej. Nie ma tu mowy o rywalizacji. Steller nawet sprzedawał prace przyjaciela w Katowicach, a nie był to człowiek zamożny na tyle, by mógł sobie pozwolić na filantropię. Żył skromnie, a jednak pomagał Wałachowi - to świadczy o braku artystycznego egoizmu i wielkości Stellera.
Na koniec muszę wspomnieć o smutnej informacji dotyczącej obchodów urodzin Stellera. Podczas uroczystej akademii związanej z 10. rocznicą nadania Gimnazjum nr 5 imienia Pawła Stellera dowiedzieliśmy się, że niedługo szkoła zostanie zamknięta. Jednak uważam, że na tym nie koniec. Będziemy rozwijać to, co udało nam się zaszczepić przez te dziesięć lat w młodzieży z Gimnazjum nr 5. Oni pamiętają o Stellerze, przychodzą tu, trzymają warty przy grobie, sprzątają na Wszystkich Świętych oraz w rocznice. Młodzi pamiętają i będą pamiętać, nasze Muzeum będzie im o tym przypominać.
Mamy rożne plany, myślimy nawet o założeniu stowarzyszenia, bo chcemy pokazać, że trzeba działać. Skoro Steller przyjeżdżając do Katowic sto lat temu miał wizję, że grafika tu osiądzie, to musimy kontynuować jego myśl. Bo tu jest takie miejsce. U nas Paweł Steller jest wiecznie żywy.

Spisała: Sara Nowicka

  • W dniach 13.03 - 17.04.2015 w Oddziale Grafiki im. Pawła Stellera przy ulicy Kościuszki 47 w Katowicach, można oglądać wystawę "Paweł Steller - artysta deportowany".
  • Wystawę "Paweł Steller – katowiczanin z Ustronia, w 120. rocznicę urodzin" można oglądać w Galerii Muflon - Sztuka dla Ciebie w Ustroniu w Hotelu Muflon przy ulicy Sanatoryjnej 32, od 11 marca do 20 kwietnia 2015 roku.

 

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii w celach reklamowych, statystycznych oraz w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Korzystanie ze strony oznacza wyrażenie zgody na zapisywanie plików cookies w pamięci Twojej przeglądarki.
Więcej o naszej polityce prywatności oraz zmianie ustawień przeglądarki dowiesz się tutaj.