PORTAL KATOWICKI

INFORMACJE KULTURALNE

Menu

Śląskie Metropolis oczami artystów

  • Dodano:
  • Autor: Łukasz Karkoszka
  • Kategoria: Wystawy

Stanisław Ruksza27 lutego w nowym gmachu Muzeum Śląskiego w Katowicach, 28 lutego w przestrzeni miejskiej w Tychach, CSW "Kronika" w Bytomiu i Kopalni Guido w Zabrzu – 320 metrów pod ziemią, a 13 marca w Czytelni Sztuki w Muzeum w Gliwicach otwarte zostaną poszczególne części finałowej ekspozycji, podsumowującej trzyletni program rezydencyjny "Projekt Metropolis". Przedsięwzięcie było próbą stworzenia aktualnego obrazu Górnego Śląska. Efektem artystycznych poszukiwań jest największa dotychczasowa wystawa sztuki współczesnej poruszająca tematykę związaną z regionem. O ekspozycji i próbie spojrzenia na Śląsk poprzez sztukę współczesną rozmawiamy ze Stanisławem Rukszą, kuratorem wystawy.

Ponad trzy lata temu w Centrum Sztuki Współczesnej "Kronika" w Bytomiu zainaugurowany został program rezydencji artystycznych "Projekt Metropolis".
Inicjując "Metropolis", założyliśmy sobie, że wraz z zaproszonymi artystami napiszemy nową ikonografię Górnego Śląska. Uznaliśmy bowiem, że wszechobecne stereotypy na temat regionu i jego mieszkańców są już obrazem przestarzałym i niepełnym. Chcieliśmy się też zastanowić czy rzeczywiście Górny Śląsk można postrzegać jako monolityczny region czy też jest on wewnętrznie zróżnicowany. Do poszukiwań zaprosiliśmy artystów spoza regionu, aby świeżym okiem spojrzeli na to, co nas otacza. Żyjąc bowiem w danym miejscu, traci się ostrość widzenia, kontury miejsca zacierają się, a to co powinno oburzać, już nie oburza. Zależało nam na nowym punkcie odniesienia. Postanowiliśmy też działać "w zawieszeniu wiedzy", to znaczy nie dzieliliśmy się naszą wiedzą o regionie z twórcami, nie wskazywaliśmy im miejsc, gdzie powinny prowadzić działania artystyczne. Chcieliśmy się dać zaskoczyć. To się niewątpliwie się udało. Myślę, że zaskoczeni będą też widzowie wystawy. Zobaczą bowiem prace, które opowiadają o regionie i jego historii na przykład poprzez ciało czy przyrodę.

Jaki obraz śląskiego "metropolis" wyłonił się z projektu?
Nie powstał jeden, spójny obraz. To zresztą niemożliwe, bowiem Górny Śląsk to tak naprawdę wiele regionów w regionie, miast w mieście, często funkcjonujących równoległe. Nie bez przyczyny w jednej z prac (Łukasz Surowiec "Szczęśliwego Nowego Roku") pojawia się portret lokalnych władz i bezdomnych. Te dwie grupy społeczne żyją w tym samym mieście, ale w całkowicie innych porządkach, poruszają się też w innych przestrzeniach. Takich równoległych światów na Śląsku jest znacznie więcej. Projekt pokazał też, że wbrew temu, co głoszą znawcy regionu, nie jest on wcale taki unikatowy i wyjątkowy. Artyści szybko się odnaleźli w tutejszych realiach. Można więc spojrzeć na Śląsk jak na pewną matrycę, którą z łatwością odczytuje się w innych postindustrialnych, choć nie tylko, regionach świata. Obalony został również mit o współczesnej wielokulturowości regionu – dla zaproszonych twórców Śląsk jest monokulturowy. Wreszcie projekt pozwolił spojrzeć na region w sposób odideologizowany. Kwestie powstań śląskich, patriotyzmu, konserwatywnych wartości zostały celowo pominięte. Dlatego też mówiąc o Śląsku jako "małej ojczyźnie" przedstawiamy pracę Łukasza Skąpskiego "Przaja moimu hajmatowi" związaną z... tatuażami. Ciało okazuje się w tym wypadku najlepszym nośnikiem znaczenia "heimatu". Jeszcze inne spojrzenie na nasz region – jako miejsce intensywnego rozwoju gospodarczego proponuje Lars Holdhus w pracy "Authentic Post-Industrial Experience" ("Autentyczne Doświadczenie Postindustrialne"). Artysta porównuje Śląsk, jak i inne postindustrialne regiony, otrzymujące szeroki strumień unijnego wsparcia, do roślin faszerowanych sterydami. Sztucznie hodowana roślinność to sztucznie wykreowany świat pozbawiony swojej rzeczywistej, dzisiejszej specyfiki.

Co ciekawe wystawa proponująca nowe spojrzenie na Śląsk, prezentowana jest, jako pierwsza ekspozycja w jeszcze świeżym gmachu Muzeum Śląskiego, mającym stać się nowym symbolem regionu...
Chciałbym, żeby widzowie spojrzeli na naszą ekspozycję, nie tylko, jak na pierwszą wystawę sztuki współczesnej w nowym budynku, ale jak na narzędzie do nowego odczytywania regionu w wielu jego aspektach – historycznych, społecznych etc. Sztuka może być bowiem idealnym papierkiem lakmusowym, pokazującym na ile dane miejsce się zmienia i na ile jest nowoczesne. Prezentacja naszej wystawy w Muzeum Śląskim ma być też sygnałem, że w regionie potrzebne są miejsca, w których w nieskrępowany sposób moglibyśmy przedstawiać sztukę współczesną. Poza partyzancką CSW "Kronika" w Bytomiu, nie ma odpowiednich instytucji programowych realizujących, a nie tylko reprodukujących najnowsze osiągnięcia artystyczne. A w takim regionie jak województwo śląskie takie miejsca są potrzebne.

Dlatego też mając na uwadze ten postulat, część ekspozycji powędrowała do innych miast regionu?
Zgadza się. Od początku projektu przyświecała nam idea, by dotrzeć ze sztuką, do miejsc, gdzie dotąd jej nie było lub w których brakuje instytucji prezentujących sztukę współczesną. To się udało - w wielu miejscach lokalne społeczności i ich liderzy dostrzegli znaczenie sztuki, która może wskazywać nowe rozwiązania, przepracowywać traumy, zadawać pytania, których wcześniej nie dało się postawić. Może wreszcie być narzędziem do wyrażania postulatów politycznych, czego najlepszym przykładem jest wspomniana już praca Łukasza Surowca "Szczęśliwego Nowego Roku". W poszczególnych odsłonach projektu, bezdomni mieli szansę w sposób nieskrępowany wyrazić swoje potrzeby i dostać szansę ich realizacji. Ktoś może machnąć ręką i powiedzieć, że to kolejny interwencyjny projekt publicystyczny. Nieprawda! W tym przypadku mamy raczej do czynienia z poruszającym projektem egzystencjalnym, naruszającym pewne tabu i pokazującym nasz lęk przed porażką i rozpadem ciała.

Część prezentowanych prac jest więc próbą krytycznego spojrzenia na najważniejsze problemy regionu?
Tak. Taka jest na przykład praca Magdy Fabiańczyk "Tam, gdzie mnie nie było" zrealizowana w Bytomiu Bobrku. Artystka nawiązując do formy tradycyjnej spódnicy romskiej, uszyła "suknio-obrus", którym nakryła stół, przy którym spotkali się Romowie z przedstawicielami władzy miejskiej. Co więcej "suknio-obrus" miał wypalony fragment pośrodku, nawiązujący do linczów rasistowskich, które kilka lat temu miały miejsce na Śląsku. Inna praca "Agents of knowlegde" Mateja Vakuli polegała na stworzeniu platformy wymiany pomysłów na poprawę przestrzeni publicznej. Punktem wyjścia były warsztaty z mieszkańcami regionu, służące określeniu problemów miejsca i opracowania instrukcji do ich rozwiązania. W ten sposób powstały między innymi pirackie szalety miejskie w Katowicach czy ławki nad rzeką Przemszą w Będzinie. Sztuka, może być więc istotnym narzędziem jakościowej zmiany.

Rozmawiał:
Łukasz Karkoszka

***

W połowie czerwca ukaże się książka podsumowująca "Projekt Metropolis". Składać się będzie z tekstów poświęconych próbie nowego odczytania Górnego Śląska w kontekście prezentowanych na wystawie prac.

Projekt Metropolis - wystawa finałowa
Muzeum Śląskie w Katowicach, CSW Kronika w Bytomiu, Kopalnia Guido w Zabrzu, przestrzeń publiczna miasta Tychy, Czytelnia Sztuki w Gliwicach
27.02 - 19.04.2015
Artyści: Anna Baumgart, Łukasz Błażejewski, Bogna Burska, Maciej Chodziński, Kuba Dąbrowski, Mikołaj Długosz, Magda Fabiańczyk, Giuseppe Fanizza, Marek Glinkowski, Frederik Gruyaert, Erla S. Haraldsdóttir, Paul Philipp Heinze, Lars Holdhus, Rafał Jakubowicz, Grzegorz Klaman, Barbora Klimova, Paweł Kulczyński, Darri Lorenzen, Bartek Materka, Krzysztof Miękus, Rafał Milach, Patrycja Orzechowska, Jan Pfeiffer, P.O.L.E., Natalia Romik, Maciej Salamon, Łukasz Skąpski oraz Ayuta, Rafał Bujnowski, Paweł Jarodzki, Łukasz Jastrubczak, Tomek Kowalski, Piotr Kurka, Kamil Kuskowski, Mikołaj Małek, Malwina Rzonca, Wilhelm Sasnal, Grzegorz Sztwiertnia, Małgorzata Szymankiewicz, Kristian Skylstad, Łukasz Surowiec, Matteo Terzaghi, Magda Tothova, Łukasz Trzciński, Matej Vakula, Aleksandra Wasilkowska, Marco Zürcher
Kurator: Stanisław Ruksza
Scenografia: Łukasz Błażejewski
Program Projekt Metropolis współorganizowany jest przez Fundację Imago Mundi, CSW Kronika w Bytomiu i Muzeum Śląskie w Katowicach.

 

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii w celach reklamowych, statystycznych oraz w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Korzystanie ze strony oznacza wyrażenie zgody na zapisywanie plików cookies w pamięci Twojej przeglądarki.
Więcej o naszej polityce prywatności oraz zmianie ustawień przeglądarki dowiesz się tutaj.