PORTAL KATOWICKI

INFORMACJE KULTURALNE

Menu

Bareja - reżyser z kosmosu

  • Dodano:
  • Kategoria: Imprezy
Bareja21"Łubu dubu, łubu dubu, niech nam żyje prezes naszego klubu..." Tak śpiewał pan Jarząbek, bohater jednego z najbardziej znanych i kochanych filmów w historii polskiej kinematografii. W czwartek, 14 czerwca, minęła 25-ta rocznica śmierci człowieka, który to arcydzieło wyreżyserował, a katowickie Centrum Sztuki Filmowej postanowiło wyjść naprzeciw polskiej miłości do piłki nożnej wytaczając przeciwko niej drugą – poczucie humoru.

Przez trzy kolejne dni, najpierw w magicznym, chorzowskim klubie Rebel Garden, później już w Kinie Kosmos, odbyło się kilka imprez i seansów filmowych, obok których nie można było przejść obojętnie.

Bareja52W piątek, przy bramie Śląskiego Ogrodu Zoologicznego, miał miejsce nietuzinkowy happening ku czci Stanisława Barei. Ekipa zapaleńców utworzyła ponad sześciometrowego, kartonowego Misia, który ustawiono pod samiutkimi wrotami. W pierwotnych założeniach, zaraz po dziwacznym pokazie, "posąg" miał zostać rozbity w drobny mak po staranowaniu po Maluchem. Krążyły też pogłoski, jakoby zjawić się miał sam Stanisław Tym, aby osobiście dokonać aktu dekapitacji tekturowego niedźwiedzia. Niestety, nie pojawił się... Terminy nie zagrały, a więc Miś na szczęście ocalał. Co się z nim stanie? Nie wiadomo, ale zapewne zostanie objęty jakąś formą ochrony. Jak to niedźwiedzie w Polsce.

Zaraz po tym, jak olbrzym oparł się o stalową bramę, na przygotowaną wcześniej scenę weszli młodzi artyści z Kabaretu Drzewo a gada i tu pozwolę sobie na osobistą dygresję. Dawno tak dobrze nie bawiłem się na występie żadnej grupy tego typu. Mamy oczywiście fenomenalnych Ani Mru Mru, Kabaret Moralnego Niepokoju, ale ludzie, którzy tamtego dnia pojawili się przed nami pokazali coś, co chwyciło za serce i dało podstawy by sądzić, że może uda im się zajść gdzieś dalej i trochę namieszać w Bareja1polskiej kulturze. Warto wspomnieć, że protoplastą formacji była formacja Absurdalny Kabaret, zwycięzca PAKI z 1999 roku!

Niezwykle istotną kwestię stanowi fakt, że grupę tworzą osoby niepełnosprawne. Wbrew ogólnym stereotypom radzą sobie lepiej, niż niejeden jurny młodzian przekonany o swojej wyjątkowości. Skromni, zdystansowani i co najważniejsze – uważnie obserwujący otaczającą nas rzeczywistość. Dominowała piosenka, urokliwa, momentami jednak przemycająca treści niezwykle poważne. Ci młodzi ludzie mają dar wyśmiewania samych siebie, banalizowania własnych problemów przy jednoczesnym ich uwypukleniu. Oby zrobiło się o nich głośno.

W chwilę po tym, jak występ kabaretu dobiegł końca, zebrani wokół ludzi zaproszeni zostali do wspólnego zdjęcia z artystami, obsługą klubu i stojącym nieopodal Misiem, który kilkanaście minut później na powrót schował się w swojej tajemniczej pieczarze, a jego miejsce przy bramie zajął wielki ekran, na którym wyświetlono... "Misia". Nieopodal – choć w okolicznych lokalach rozbrzmiewały okrzyki kibiców – zebrała się całkiem spora liczba widzów żądnych Barejowkiego kunsztu filmowego siedząc do późna i racząc się specjałami z klubowych zasobów.

Bareja2Ci, których film i wcześniejszy pokaz aż tak nie interesował, mogli sycić oczy świetnie zachowanymi egzemplarzami Trabanta i Syrenki, które podstawiło specjalnie na tę okazję Muzeum PRL-u z Rudy Śląskiej.

I tak to trwało jeszcze dwa dni, z tym, że już nie na wolnym powietrzu, a w małej sali jednego z katowickich kin. Sobotni i niedzielny wieczór w Kosmosie też kilkanaście osób przyciągnął. Wyświetlano kolejno: Poszukiwany, poszukiwana, Nie ma róży bez ognia, Bruneta wieczorową porą oraz Co mi zrobisz jak mnie złapiesz. W dodatku, w większości w poprawionej wersji cyfrowej! Tu jednak frekwencja była ciut mniejsza. Mecz Polska – Czechy okazał się zbyt ważny. Czy słusznie? Nie mnie oceniać, choć powiem szczerze, że filmy wzbudziłyby dużo cieplejsze uczucia w sercach nieco zawiedzionych fanów, niż wyniki rozgrywek.

Obchody rocznicowe były więc zacne, choć nieco kameralne. Warto jednak przypominać co jakiś czas kultowe, polskie produkcje. Magia kina działa nawet na tak często emitowane filmy jak wyżej wymienione zmieniając tradycję w nową jakość.

Pozwolę sobie na koniec na jeszcze jedną, skromna dygresję. Jako, że jestem wielkim miłośnikiem literatury chciałbym wspomnieć o specjalnej półeczce przygotowanej przez CSF, na której znajdują się "darmowe" książki, filmy VHS i DVD. Pisane w cudzysłowie, gdyż w zamian trzeba zostawić coś od siebie. Ja sam obłowiłem się w dwa bardzo ciekawe tomiki poezji.

Cóż więcej potrzeba do szczęścia oprócz magii słów i celuloidowej taśmy na koniec tygodnia?

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii w celach reklamowych, statystycznych oraz w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Korzystanie ze strony oznacza wyrażenie zgody na zapisywanie plików cookies w pamięci Twojej przeglądarki.
Więcej o naszej polityce prywatności oraz zmianie ustawień przeglądarki dowiesz się tutaj.