PORTAL KATOWICKI

INFORMACJE KULTURALNE

Menu

Mistrz improwizacji - recital Woflganga Reisingera w ramach festiwalu Dni Muzyki Organowej w Gliwicach

  • Dodano:
  • Autor: Marek Lyszczyna
  • Kategoria: Muzyka

DMO2015Gliwice, Katedra pod wezwaniem Świętych Apostołów Piotra i Pawła.... Znów mam zaszczyt uczestniczyć w Międzynarodowym Festiwalu Dni Muzyki Organowej, który w tym roku odbywa się już po raz dwudziesty szósty. Wydarzenie to, na które czekają z utęsknieniem miłośnicy muzyki organowej, weszło na stałe w kalendarz górnośląskiego życia muzycznego. Festiwal odbywający się zazwyczaj w ostatni tydzień maja jest okazją nie tylko do prezentacji muzyki organowej, ale również kantatowej-oratoryjnej. Taki charakter miał koncert inauguracyjny, który odbył się w niedzielę w gliwickim kościele pod wezwaniem Wszystkich Świętych, wraz z udziałem Chóru Filharmonii Śląskiej.

Wolfgang ReisingerW poniedziałek, 26 maja 2015 roku, odbył się natomiast pierwszy z serii organowych recitali - w roli solisty wystąpił urodzony w Wiedniu w 1964 roku Wolfgang Reisinger. Specjalnością tego organisty z pewnością jest improwizacja, o czym mieliśmy okazję się przekonać słuchając jego doskonałej, swobodnej gry wokół tematu hymnu Veni Creator. Kończąca koncert improwizacja wypełniła przestrzeń świątyni niesamowitym tremolo, którego dźwięki wibrowały aż po samo sklepienie.

Zanim jednak nastąpił ten moment, zgromadzeni w Katedrze miłośnicy muzyki organowej wysłuchali szeregu bardziej lub nieco mniej znanych arcydzieł, których serię rozpoczęła oczywiście muzyka Johanna Sebastiana Bacha. Najpierw wysłuchaliśmy dwóch nieco późniejszych kompozycji Kantora z Lipska - Fantasii super Komme, Heil'ger Geist, Herre Gott (BWV 651) oraz Schucke dich, o liebe Seele (BWV 654). Oba dzieła charakteryzują się znacznym spokojem w brzmieniu i wycyzelowanym zastosowaniem kontrapunktu. Pierwsze dzieło zostało ponadto włączone w program koncertu zapewne nie przypadkowo - Komme, Heil'ger Geist, Herre Gott to późnorenesansowy hymn na cześć obchodzonego w minioną niedzielę święta Zesłania Ducha Świętego.

Trzecia z bachowskich kompozycji, Allabreve (BWV 568), to nieco wcześniejszy utwór w dorobku mistrza kontrapunktu, pochodzący jeszcze z okresu weimarskiego w jego twórczości. W brzmieniu jego słychać więcej żywiołowości, energii i potęgi brzmienia.

W kolejnej części wysłuchaliśmy trzech kompozycji, które zabrały nas w podróż po historii muzyki organowej. Adagio Pietro Nardiniego, bardziej znanego jako skrzypka i kompozytora, to klasycystyczny kunszt organowych dźwięków, zanurzony jednak w baroku. Tę barokową estetykę doskonale uwypukliła interpretacja Wolfganga Reisingera.

Kolejna zaprezentowana kompozycja w tej części, to dzieło nieśmiertelnego wirtuoza z Bayreuth, teścia Richarda Wagnera – Ave Maria Ferenca Liszta. Ta kompozycja to jedna z wielu transkrypcji, których dokonał Liszt. Oryginalny utwór skomponował Jacob Arcandelt - rodak genialnego Jana Pieterszoona Sweelincka, doskonały holenderski kompozytor doby późnego renesansu.

Echa muzyki renesansowej słuchać było również w kolejnym dziele – I am black, but comely o ye daughters of Jerusalem Marcela Dupré. Kompozycja ta, napisana w 1911 roku, odwołuje się do Pieśni nad pieśniami i nawiązuje do estetyki muzyki dawnej.

Kolejna odsłona recitalu przyniosła współczesną muzykę organową, Trivium, skomponowane przez słynnego fińskiego kompozytora Arvo Pärta. Twórca ten, podobnie jak najwięksi polscy kompozytorzy dwudziestego wieku, tacy jak Henryk Mikołaj Górecki czy Krzysztof Penderecki, zaczynał swoją przygodę z kompozycją od fascynacji awangardą, aby wypracować w końcu własny styl artystyczny. Skomponowane w 1988 roku Trivium wpisuje się właśnie w autorski styl Arvo Pärta, który należy z pewnością do jednych z oryginalniejszych we współczesnej muzyce organowej.

Na uwagę zasługuje również prowadzenie koncertu przez Piotra Oczkowskiego, który przed każdą z części koncertu w niezwykle klarowny i interesujący sposób przybliżał słuchaczom historię powstania prezentowanych dzieł oraz sylwetki ich kompozytorów. Nie miało to nic wspólnego z nachalnym dydaktyzmem, z jakim możemy się czasem spotkać na niektórych koncertach, a wręcz stanowiło równoprawną część wieczoru i chciałoby się rzec - pozostawiło zapewne wśród niektórych melomanów poczucie głodu dalszych wiadomości i chęć poszerzenia swojej wiedzy o organistyce.

Przedostatnia część poniedziałkowego wieczoru w gliwickiej Katedrze pod wezwaniem Świętych Apostołów Piotra i Pawła przyniosła dwie kompozycji będące pomostem pomiędzy dziewiętnastowieczną a współczesna muzyką organową – Preludium G-dur Felixa Mendelssohna-Bartholdy'ego oraz O wie selig ihr doch, ihr Frommen. Dzieło twórcy słynnego Marsza weselnego to utwór na wskroś zanurzony w romantycznej estetyce muzyki niemieckiej. Kompozycja Franza Schmidta, powstała w okresie międzywojennym, nawiązuje jeszcze do późnoromantycznego stylu, ale pokazuje zarazem zmianę, jaka dokonała się w estetyce wraz z przejściem modernizmu i doświadczeniem Wielkiej Wojny.

Ostatnie dwie kompozycje, które zaprezentował Wolfgang Reisinger, to Veni Creator szwedzkiego kompozytora Otto Olssona oraz wspomniana już własna wariacja na temat hymnu Veni Creator Spiritus. W tej formie Reisinger czuł się najlepiej – to nie pozostawia żadnych wątpliwości.

Zawsze w takich momentach pozostaje uczucie niedosytu, choćby koncert trwał niewiadomo jak długo. Pozostaje jedynie radość, że przed nami kolejne recitale w ramach dwudziestego szóstego Międzynarodowego Festiwalu Dni Muzyki Organowej.

XXVI Międzynarodowy Festiwal Dni Muzyki Organowej, recital organowy Wolfganga Reisingera, Katedra św. Ap. Piotra i Pawła, Gliwice, 25 maja 2015;

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii w celach reklamowych, statystycznych oraz w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Korzystanie ze strony oznacza wyrażenie zgody na zapisywanie plików cookies w pamięci Twojej przeglądarki.
Więcej o naszej polityce prywatności oraz zmianie ustawień przeglądarki dowiesz się tutaj.