PORTAL KATOWICKI

INFORMACJE KULTURALNE

Menu

Mahlerowskie Dolby Atmos

  • Dodano:
  • Autor: Marek Lyszczyna
  • Kategoria: Muzyka

kaspszyk jacek fot. sophie wrightTakiego widowiska Katowice nie widziały i nie słyszały już dawno: w miniony piątek, 13 lutego, Narodowa Orkiestra Polskiego Radia wraz z towarzyszeniem połączonych chórów Filharmonii Krakowskiej, Filharmonii Narodowej oraz Warszawskiego Chóru Chłopięcego wykonała VIII symfonię Gustawa Mahlera. Ogromnemu zespołowi wykonawczemu pod dyrekcją maestro Jacka Kasprzyka towarzyszyło ośmioro solistów: sopranistki Camila Nylund, Wioletta Chodowicz (zastępującą Ewę Vesin), Iwona Sobotka, alty: Maria Forsstrom, Ewa Marciniec, tenor Burkhard Fritz, baryton Mathias Hausmann oraz bas Albert Dohmen.

Skomponowana w 1906 roku VIII symfonia Es-dur Symfonia tysiąca to prawdziwe opus vitae Gustava Mahlera, przewyższające ogromem formy i bogactwem duchowej treści pozostałe jego dzieła. To naprawdę monumentalne dzieło przekracza zdecydowanie ramy gatunku: stanowi właściwie hybrydę symfonii, oratorium i kantaty. Symfonia ta składa się jedynie z dwóch części; druga może być odczytana jako płynna, morficzna kompozycja zawierająca w sobie trzy części.

Trzy połączone chóry wypełniły potężnym brzmieniem doskonałą akustykę nowej sali NOSPR. Pełna orkiestra symfoniczna została dopełniona sekcją dętą znajdującą się na drugim balkonie. W poszczególnych partiach utworu prawdziwie przejawiała się mahlerowska koncepcja muzyki totalnej, która ze wszystkich stron otaczała słuchaczy. Wrażenie to, niezwykle zmysłowe i transgresywne, przekracza zdecydowanie techniczne wersje muzyki sferycznej ujęte w rozmaite systemy dźwięku, takie jak na przykład dolby atmos.

Za niebiańską formą muzyki unoszącej się praktycznie w chmurach, otaczającej nas zewsząd, podąża duchowe bogactwo kompozycji, płynące z dwóch źródeł. Tradycyjnie europejskiej duchowości chrześcijańskiej (pierwsza część symfonii Veni Creator) oraz z modernistycznie przetransformowanej duchowości romantycznej Johana Wolfganga Goethego (faustyczna druga część). Obie koncepcje życia duchowego zdają się jednak zachowywać swoją autonomię, szukając raczej wspólnoty w pięknie sztuki i zmierzając w stronę synkretycznej afirmacji życia oraz deistycznej duchowości nieujarzmianej materialistyczną formą.

Doniosłości muzyki dopełniało wzniosłe wykonanie; na szczególną uwagę zasługuje kreacja Camilli Nylund (Magna Peccatrix). Miałem okazję słyszeć ją na scenie opery paryskiej w roli Salome w wersji Richarda Straussa, gdzie pozostawiła w mojej pamięci niezatarte wrażenie. W Katowicach również jej interpretacja zdecydowanie się wyróżniała.

Nad tym potężnym, baśniowym, mahlerowskim organizmem, perfekcyjnie panował maestro Jacek Kasprzyk, dyrygent słynący z miłości do tego kompozytora, wybitny znawca i interpretator jego dzieł. Ponadto maestro Kasprzyk, obecnie dyrektor Filharmonii Narodowej, związany jest z katowicką orkiestrą, której był niegdyś pierwszym dyrygentem. Sentyment ten było widać, podobnie jak było widać wzruszenie na jego twarzy podczas trwającej kilkanaście minut owacji.

Podczas tego koncertu Katowice zmieniły się w świątynię modernistycznej muzyki. Z pełną odpowiedzialnością uważam, że wykonanie to przejdzie do historii jako jedna z doskonalszych interpretacji muzyki Gustava Mahlera na Śląsku.

 

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii w celach reklamowych, statystycznych oraz w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też korzystać z nich współpracujący z nami reklamodawcy oraz firmy badawcze.

Korzystanie ze strony oznacza wyrażenie zgody na zapisywanie plików cookies w pamięci Twojej przeglądarki. Więcej o naszej polityce prywatności oraz zmianie ustawień przeglądarki dowiesz się tutaj.