PORTAL KATOWICKI

INFORMACJE KULTURALNE

Menu

XVI Śląskie Dni Muzyki Współczesnej

  • Dodano:
  • Autor: Marek Lyszczyna
  • Kategoria: Muzyka

sdmwW miniony czwartek NOSPR zainaugurował kolejny festiwal. Po rozpoczynającym obecny sezon artystyczny Festiwalu Otwarcia nadeszła pora na cykliczne biennale Śląskich Dni Muzyki Współczesnej. Festiwal ten posiada już wierne grono swoich odbiorców i okrągłą, dwudziestoletnią tradycję, które patronuje zarówno Narodowa Orkiestra Polskiego Radia, jak i katowicki oddział Związku Kompozytorów Polskich.

Czwartkowy wieczór rozpoczęło prawykonanie Koncertu wiolonczelowego Andrzeja Dziadka – obecnego na sali, wieloletniego przewodniczącego katowickiego oddziału Związku. Utwór wykonał Adam Krzeszowiec – koncertmistrz NOSPR, młody wirtuoz wiolonczeli. Instrument spopularyzowany przez pruskiego króla Fryderyka Wilhelma II jest dzisiaj rzadziej spotykanym we współczesnej kompozycji instrumentem solowym. Awangarda preferuje zazwyczaj inne, mniej szlachetne instrumenty. Twórczość kompozytorska Andrzeja Dziadka nie należy jednak do nurtu radykalnej awangardy – obok swojego unikalnego, wypracowanego przez kompozytora stylu doszukać się można raczej wpływów estetyki neoromantycznej. W takiej też optyce należy spojrzeć również na najnowsze, zaprezentowane w czwartkowy wieczór w Katowicach dzieło Andrzeja Dziadka. Mimo iż całkowicie prywatnie o wiele większą sympatią, niż muzykę współczesną, darzę na przykład doskonałe sonaty wiolonczelowe Georga Haendla, to uczciwie muszę przyznać, że kompozycji Andrzeja Dziadka wysłuchałem z wielkim zainteresowaniem i radością.

Następnie na scenie nowej sali NOSPR pojawiła się dyrektor Joanna Wnuk-Nazarowa oraz Joanna Domańska – prezes Towarzystwa Muzycznego im. Karola Szymanowskiego. Po krótkim przemówieniu nastąpiło wręczenie głównej nagrody Konkursu Kompozytorskiego im. Karola Szymanowskiego w Katowicach Oskarowi Pradosowi Sillero. Młody kompozytor z Hiszpanii nie krył swojego wzruszenia. W końcu usłyszenie własnej kompozycji w takiej sali musiało być ogromnym przeżyciem! Jego Chant des nuages to również utwór dość daleki od radykalnie awangardowej stylistyki.

W drugiej części wieczoru NOSPR pod dyrekcją Michała Klauzy zaproponował katowickiej publiczności Harmonienlehre – dzieło kontrowersyjnego amerykańskiego kompozytora Johna Adamsa. Przed laty wielkie zniesmaczenie wywołała jego opera Śmierć Klinghoffera, będąca gloryfikacją terroryzmu i antysemityzmu. Inspiracją twórczości Johna Adamsa było porwanie przez palestyńskich terrorystów włoskiego statku Achille Lauro w 1985 roku i zamordowanie niepełnosprawnego pasażera poprzez wyrzucenie go wraz z wózkiem inwalidzkim za burtę statku.

NOSPR podjął zatem odważną, acz nieco niezrozumiałą decyzję o zaprezentowaniu muzyki takiego kompozytora, zwłaszcza w dwa dni po uroczystym otwarciu Muzeum Żydów Polskich w Warszawie przez premiera Izraela. Moim zdaniem istnieją po prostu artyści, którzy poprzez swoje poglądy sami decydują o tym, że ich dzieła nie powinny być prezentowane.

Abstrahując o politycznych marzeń Johna Adamsa zaprezentowany w Katowicach utwór wpisywał się w poetyką wcześniej zaprezentowanych kompozycji. Minimalizm Harmonielehre współgrał z zaprezentowanymi wcześniej dziełami Andrzeja Dziadka oraz młodego Oscara Sillero Pradosa. Gdyby nie delikatny niesmak z powodu poglądów Johna Adamsa wieczór ten byłby naprawdę doskonały.

 

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii w celach reklamowych, statystycznych oraz w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też korzystać z nich współpracujący z nami reklamodawcy oraz firmy badawcze.

Korzystanie ze strony oznacza wyrażenie zgody na zapisywanie plików cookies w pamięci Twojej przeglądarki. Więcej o naszej polityce prywatności oraz zmianie ustawień przeglądarki dowiesz się tutaj.