PORTAL KATOWICKI

INFORMACJE KULTURALNE

Menu

Jesienne przebudzenie - Filharmonia Śląska inauguruje jubileuszowy, siedemdziesiąty sezon artystyczny

  • Dodano:
  • Autor: Marek Lyszczyna
  • Kategoria: Muzyka

FS TaniejewPrzełom września i października, mimo pogarszającej się pogody i początku jesiennej ofensywy, to dla uczestników śląskiego życia muzycznego czas radosny - ze snu nocy letniej budzą się najważniejsze muzyczne instytucje. Po zeszłotygodniowym, fenomenalnym koncercie mozartowskim w interpretacji Śląskiej Orkiestry Kameralnej, katowickich słuchaczy powitała główna orkiestra Filharmonii Śląskiej pod batutą Mirosława Jacka Błaszczyka oraz Chór Filharmonii pod dyrekcją Jarosława Wolanina. Wieczór uświetnił swoim występem Krzysztof Jabłoński - pianista, którego żadnemu z melomanów nie trzeba przedstawiać.

Mając wciąż w pamięci kończące zeszły sezon, niezwykle energetyczne wykonanie kantaty scenicznej Carmina Burana Carla Orffa, z wielką niecierpliwością oczekiwałem, jak filharmonicy zainaugurują obecny, wyjątkowy, rocznicowy 70 sezon artystyczny 2014/2015.

W pierwszej części koncertu zaproponowano słuchaczom utwory z repertuaru dwóch rosyjskich kompozytorów romantycznych - Siergieja Taniejewa oraz Piotra Czajkowskiego. Pieśni z opusu 27 swoją mocą (pieśni wykonywanych przez pełen skład chóru) przywoływać mogą socrealistyczne, patetyczne utwory - jednak nic bardziej mylnego. Siergiej Taniejew to późnoromantyczny kompozytor, który zmarł tuż przed rewolucją październikową i nie doczekał czasów, gdy każda dziedzina życia musiała być dostosowana do jednego, jedynie słusznego wzorca. Wybór trzech pieśni, zaprezentowanych w piątkowy wieczór w Filharmonii, Wieczór, Ruiny baszty - siedlisko orła oraz Popatrz, jaka mgła... pochodzi ze skomponowanego w 1909 roku opusu 27 zawierającego dwanaście świeckich utworów wokalnych. Zestawienie to daje wyobrażenie o muzycznych zainteresowaniach kompozytora i może stanowić dla słuchaczy zachętę do dalszych poszukiwań i poznawania jego twórczości.

FS Czajkowski JablonskiNastępnie śląskiej publiczności zaprezentowano koncert fortepianowy b-moll Piotra Czajkowskiego, mistrza i przyjaciela Siergieja Taniejewa, w interpretacji pianisty, którego nikomu prezentować nie trzeba - Krzysztofa Jabłońskiego. Koncert ten niedawno był wykonany przez innego mistrza śląskiej pianistyki - Grzegorza Niemczuka podczas koncertu finałowego Festiwalu Pianistyki Polskiej w Słupsku. Niestety tego wykonania osobiście nie słyszałem, ale znając grę Grzegorza Niemczuka i relacje z tego występu mogę jedynie żałować, że nie byłem w Filharmonii Słupskiej obecny.

Byłem natomiast obecny w Katowicach, gdzie ten sam koncert zaprezentował wspomniany Krzysztof Jabłoński - wirtuoz, laureat trzeciego miejsca prestiżowego konkursu chopinowskiego (w 1985 roku), pedagog i słynny interpretator muzyki Fryderyka Chopina. Potwierdzeniem tego była brawurowo zagrana na bis Etiuda Rewolucyjna.

Sama interpretacja koncertu zdecydowanie uwiodła śląską publiczność. Orkiestra prowadzona przez Mirosława Jacka Błaszczyka doskonale współbrzmiała z fortepianowymi dźwiękami wyczarowywanymi przez Krzysztofa Jabłońskiego.

Po krótkiej przerwie, jak zwykle urozmaiconej poczęstunkiem, nadeszła pora na prawdziwą ucztę - pierwszą symfonię Gustava Mahlera - utwór, na który osobiście najbardziej czekałem. Twórczość i osobowość Mahlera wciąż pozostaje do odkrycia dla wielu melomanów, a muzyka słuchana po raz wtóry za każdym razem pozwala odkryć coś nowego. Postać tego kompozytora warta jest więc przybliżania w każdej formie - czy to emisji doskonałego, choć dalekiego od klasycznej biografii filmu Kena Russela czy też - a może raczej przede wszystkim - w formie wykonań koncertowych, mimo że Mahler należy przecież do jednego z częściej wykonywanych kompozytorów.

FS MahlerSymfonia Tytan w wykonaniu katowickich filharmoników zdecydowanie sprzyjała popularyzacji muzyki Gustawa Mahlera - miłośnicy jego twórczości na pewno docenili tę interpretację, zwracając szczególną uwagę na słynną, trzecią część symfonii. Na wyrazy szacunku zasługuje również dyrygentura Mirosława Jacka Błaszczyka, który podobnie jak podczas wykonania utworu Carmina Burana przywodził na myśl postać Herberta von Karajana. Gdyby tylko ten ostatni chciał i mógł Mahlera wykonywać....

Uroczystym więc można nazwać zainaugurowanie jubileuszowego, siedemdziesiątego sezonu artystycznego Filharmonii Śląskiej - uroczystością święta muzyki, która rozbrzmiewała tego wieczoru w Katowicach. Po takim otwarciu filharmonikom pozostaje jedynie utrzymać taki poziom w trakcie trwania całego sezonu, aż do – mam nadzieję - równie hucznego zakończenia w czerwcu. Ale o to, że tak właśnie będzie, jestem dziwnie spokojny.

Inauguracja sezonu artystycznego Orkiestry Symfonicznej i Chóru Filharmonii Śląskiej; Sala koncertowa im. Karola Stryji, Filharmonia Śląska; Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Śląskiej; Chór Filharmonii Śląskiej; Mirosław Jacek Błaszczyk – dyrygent; Jarosław Wolanin – dyrygent; Krzysztof Jabłoński – fortepian; 19.09.2014;

 

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii w celach reklamowych, statystycznych oraz w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też korzystać z nich współpracujący z nami reklamodawcy oraz firmy badawcze.

Korzystanie ze strony oznacza wyrażenie zgody na zapisywanie plików cookies w pamięci Twojej przeglądarki. Więcej o naszej polityce prywatności oraz zmianie ustawień przeglądarki dowiesz się tutaj.