PORTAL KATOWICKI

INFORMACJE KULTURALNE

Menu

Niemczuk, Czajkowski i finał Festiwalu Pianistyki Polskiej

  • Dodano:
  • Autor: Ireneusz Szczepaniak
  • Kategoria: Muzyka

Czajkowski NiemczukTegoroczny Festiwal Pianistyki Polskiej w Słupsku dobiegł końca. Tradycyjnie w części pierwszej finałowego koncertu (po przemowach, podziękowaniach, wyczytywaniu sponsorów itd.) wystąpili laureaci konkursu "Estrada Młodych" - konkursu, który od czterdziestu lat nierozerwalnie powiązany jest z Festiwalem. Zwyczajowo w jego trakcie wyłaniani i promowani są utalentowani młodzi pianiści, którzy w finale grają wybrane utwory z repertuaru przygotowanego na konkurs. W roku ubiegłym jednym z laureatów była pianistka Ewa Danilewska, którą niedawno mieliśmy okazję posłuchać podczas organizowanego w Katowicach X Sierpnia Talentów.

Wspomniałem, że laureaci zwyczajowo grają utwory przygotowane na konkurs – w tym roku był jednak wyjątek od reguły. Z przyczyn organizacyjnych Łukasz Chrzęszczyk zmuszony był wykonać dwie części sonaty Prokofiewa, zamiast dłuższego czasowo i niepodzielnego utworu przygotowanego na konkurs.

Dzisiaj wystąpili zatem (nazwiska podaję w porządku alfabetycznym, wszyscy są laureatami, formuła konkursu nie zakłada przyznawania poszczególnych miejsc): Łukasz Byrdy (Akademia Muzyczna w Poznaniu), Łukasz Chrzęszczyk (Uniwersytet Muzyczny w Warszawie), Michał Mossakowski (Akademia Muzyczna w Gdańsku) oraz Eligiusz Skoczylas (Akademia Muzyczna w Krakowie). O tych nazwiskach bez wątpienia nie raz jeszcze usłyszymy!

Jak można się domyślać kulminacyjnym punktem programu była jednak część druga koncertu - na estradzie pojawił się Grzegorz Niemczuk, który słynnym I Koncertem fortepianowym Piotra Czajkowskiego Festiwal definitywnie zakończył.

Grzegorz Niemczuk w roku 2009 także był laureatem "Estrady Młodych". Wtedy jednak podczas koncertu finałowego w Słupsku nie zagrał. Niefortunnie termin występu pokrywał się z zaplanowanym recitalem w Australii, na który już wcześniej miał podpisany kontrakt i to po prostu uniemożliwiło mu występ w Polsce.

Teraz, po pięciu latach, do Słupska jednak powrócił. I to w stylu, jak na pianistę jego formatu przystało. Po tegorocznym recitalu w Norwegii (gdzie nb. wraca już wkrótce i wg niepotwierdzonych jeszcze źródeł jednorazowy koncert zamienić się może w trasę koncertową), jak i po niezapomnianym występie w gliwickiej Palmiarni i w Żelazowej Woli mieliśmy ponownie okazję posłuchać jego gry na żywo. Towarzyszyła mu Sinfonia Baltica pod dyrekcją Bohdana Jarmołowicza (tym krótkim stwierdzeniem – stosując się do zaleceń lekarza, by unikać sytuacji wywołujących gwałtowne skoki ciśnienia – wątek orkiestry i jej szefa definitywnie zakończę).

Wspominałem kiedyś, że o występach Niemczuka pisać niezwykle trudno... Bo za pomocą muzycznego czy też muzykologicznego "szkiełka i oka" niczego się nie wyjaśni ani nie zrozumie. Lepiej już chyba odwoływać się do ekspresji i emocji, ale jednak i tutaj takie słowa, jak chociażby magia, potęga, energia czy radość o jego interpretację zaledwie tylko zahaczają...

Czym podbija zatem Niemczuk publiczność? W jaki sposób - praktycznie tuż po dotknięciu klawiatury - hipnotyzuje i błyskawiczne skupia na sobie uwagę słuchaczy? Jedno jest pewne - na pewno nie tylko techniką i wirtuozerią. Sprowadzenie artyzmu Grzegorza Niemczuka wyłącznie do warsztatu pianistycznego byłoby w moim odczuciu niegodnym uproszczeniem. Samo z siebie nasuwa się więc pytanie, co takiego wyróżnia go spośród innych pianistów, czym zachwyca i czym zniewala? Charyzmą? Wrażliwością na muzykę? Otwarciem na świat? Na ludzi? Ekspresją i niezakłamanym wyrażaniem uczuć za pomocą dźwięków instrumentu (chciało się by wręcz użyć tutaj wyrażenia "emocjonalnym ekshibicjonizmem")? Zapewne wszystkim tym po trochu, ale to i tak zdecydowanie zbyt mało, by nawet w niewielkiej części oddać słowami tę niezwykłą atmosferę, którą wyczarowuje podczas występu (ale może Czarodzieje - zwłaszcza ci z Tych - tak po prostu już mają?...).

Jakiś czas temu na jednym z popularnych portali społecznościowych natknąłem się na post, w którym Niemczuk o przygotowaniach do tego występu wspominał. Pisał m.in., że to dla niego "zadanie" wyjątkowe i wzruszające, ponieważ już od dzieciństwa muzyka żadnego innego kompozytora nie przemawiała do niego i nie była mu tak bliska, jak właśnie ta Czajkowskiego...

Wspomniany post rzuca również odrobinę światła na proces przygotowywania się do występów "à la Niemczuk". Pianista wspominał w nim, że przygotowanie Czajkowskiego poprzedziła próba (oczywiście na ile było to tylko możliwe) poznania i zbliżenia się do kompozytora. Ale nie na zasadzie "Co? Kto? Gdzie? Kiedy?", tylko raczej "Co czuł? Jaki naprawdę był? Jakim stanom emocjonalnym ulegał (depresja - smutek - nadzieja - walka)?"... Dlatego też najpierw czytał powieści i poznawał autorów, którymi Czajkowski się fascynował, wnikał w świat kultury współczesnej kompozytorowi, później zapoznawał się z opracowaniami muzykologicznymi, by na koniec na tej podstawie wypracować współczesną, indywidualną, w pełni własną interpretację.

Dziękując Grzegorzowi Niemczukowi za ten niezwykły, pełen niezapomnianych wzruszeń wieczór (nie tylko za Czajkowskiego, ale i za bisy – "Rewolucyjną" Chopina i chyba najmniej oczekiwany "Marsz Turecki" Mozarta) oraz życząc mu tryumfu podczas inauguracji Lipskich Dni Chopina, jak i później po wykonaniu koncertu "Koronacyjnego" Mozarta w Kioi Hall w Tokio (to jedna z trzech liczących się tam sal!) wspomnieć muszę, że na Festiwalu w Słupsku pojawił się także inny absolwent Akademii Muzycznej w Katowicach - Raphael Alexandre Lustchevsky. Od razu wyjaśnię, że pod tym obco brzmiącym nazwiskiem kryje się nie kto inny, jak Rafał Łuszczewski, absolwent klasy fortepianu Andrzeja Jasińskiego. Na jego recitalu nie miałem jednak okazji być...

Festiwal Pianistyki Polskiej, koncert finałowy; część pierwsza: laureaci Estrady Młodych - Łukasz Byrdy, Łukasz Chrzęszczyk, Michał Mossakowski, Eligiusz Skoczylas; część druga: Grzegorz Niemczuk, Bohdan Jarmołowicz, Sinfonia Baltica; Sala Filharmonii i Teatru, Słupsk, 12.09.2014;

 

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii w celach reklamowych, statystycznych oraz w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Korzystanie ze strony oznacza wyrażenie zgody na zapisywanie plików cookies w pamięci Twojej przeglądarki.
Więcej o naszej polityce prywatności oraz zmianie ustawień przeglądarki dowiesz się tutaj.