PORTAL KATOWICKI

INFORMACJE KULTURALNE

Menu

Na dworze króla Augusta

  • Dodano:
  • Autor: Marek Lyszczyna
  • Kategoria: Muzyka

OH 22 06 2014 3W minioną niedzielę w mikołowskim kościele pod wezwaniem św. Jana odbył się niezwykły koncert - Martyna Pastuszka, koncertmistrzyni Oh! Orkiestry Historycznej oraz Marcin Świątkiewicz, występujący z Oh! klawesynista, zaprezentowali pięć utworów z wydanej niedawno płyty Music in Dresden in the times of Augustus II the Strong.

Zaprezentowany podczas niedzielnego koncertu program odpowiadał konceptowi zapoznania publiczności z kulturą muzyczną Drezna w czasach, gdy Królestwo Polskie połączone było z Saksonią unią personalną w osobie króla Augusta II zwanego Mocnym. Monarcha panował na dworze nad Łabą od 1694 nieprzerwanie do swojej śmierci w 1733 roku, nad Wisłą rządził niemalże w równorzędnym okresie, z krótkim wyjątkiem w latach 1706-1709, gdy w wolnej elekcji królem wybrany został Stanisław Leszczyński.

Jak zatem wyglądało przybliżone nam przez przedstawicieli Orkiestry Historycznej muzyczne tło tamtego dworu? Martyna Pastuszka wraz z Marcinem Świątkiewiczem zaprezentowali nam pięć utworów doskonale reprezentujących kosmopolityczny charakter ówczesnego życia muzycznego, silnie naznaczonego włoskimi wpływami. Jak zaznaczyła koncertmistrzyni, zapowiadając poszczególne dzieła, pierwsze cztery kompozycje - Sonata III F-dur oraz Sonata I d-moll Johanna Friedricha Schreyfogela, Sonata f-moll Felippo Benny oraz Sonata D-dur Johanna Davida Heinichena reprezentują muzykę kościelną i jako takie pisane były ad maiorem dei gloriam. Natomiast ostatnia kompozycja, Sonata nr 7 op. 1 A-dur włoskiego kompozytora Francesco Marii Veraciniego tworzona była z myślą o monarsze i jako taka cechuje się odpowiednią wirtuozerią, potwierdzoną wykonaniem Martyny Pastuszki.

Zaprezentowane w niedziele kompozycje przeniosły słuchaczy w atmosferę tamtej kultury muzycznej, przesiąkniętej włoskim duchem. Nawet niemieccy muzycy starali się podążać za ówczesną modą i komponować w zbliżonym do włoskiego stylu, o czym mogliśmy się przekonać wysłuchując chociażby kompozycji Schreyfogla czy Heinichena. Ostatni z zaprezentowanych kompozytorów, Veracini, jak głosi legenda, stał się ponoć obiektem tak silnej zazdrości swoich drezdeńskich kolegów na dworze saskim, że ci aż spiskowali zamach na jego życie. Szczęśliwie kompozytor wrócił jednak do rodzinnej Florencji, a następnie udał się do Londynu.

Koncert stanowił część obchodów rocznicy poświęcenia Kościoła Ewangelickiego w Mikołowie, w którym muzycy Oh! Orkiestry Historycznej dokonali niedawno kolejnych nagrań, na których wydanie czekają melomani wierni muzyce dawnej.

 

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii w celach reklamowych, statystycznych oraz w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Korzystanie ze strony oznacza wyrażenie zgody na zapisywanie plików cookies w pamięci Twojej przeglądarki.
Więcej o naszej polityce prywatności oraz zmianie ustawień przeglądarki dowiesz się tutaj.