PORTAL KATOWICKI

INFORMACJE KULTURALNE

Menu

Historyczny wieczór - "Elektra" Richarda Straussa z udziałem Ewy Podleś oraz Christine Goerke na pożegnanie starej siedziby NOSPRu

  • Dodano:
  • Autor: Marek Lyszczyna
  • Kategoria: Muzyka

Elekrea Strauss NOSPR1Piątkowy koncert Narodowej Orkiestry Polskiego Radia był wydarzeniem wyjątkowym i jako takie przejdzie do historii. Ostatni koncert w tym sezonie artystycznym był zarazem ostatnim w historii wieczorem w siedzibie przy Placu Sejmu Śląskiego w Katowicach. W budynku tym orkiestra gościła od ponad trzydziestu lat, od czasu, gdy na początku lat osiemdziesiątych XX wieku przeniosła się tam ze słynnego gmachu kina Capitol znajdującego się przy ulicy Plebiscytowej. Nowy sezon orkiestra rozpocznie 1 października 2014 roku w nowej siedzibie przy Alei Roździeńskiego koncertem inaugurującym Festiwal Otwarcia NOSPR, który zaszczyci swoją obecnością sam Krystian Zimerman.

Wieczór ten przejdzie do historii nie tylko z tego powodu. Najważniejsza była muzyka, która rozbrzmiewała w tym gmachu po raz ostatni. Elektra Richarda Straussa to arcydzieło niemieckiego ekspresjonizmu, pierwsza z sześciu oper, do których libretto napisał Hugo von Hofmannsthal. Jest to opera tragiczna, która przedstawia losy Elektry - córki zamordowanego króla Agamemnona, która żyje w niewoli pragnieniem zemsty na mordercach swojego ojca. Zbrodni dokonała jej własna matka Klitemnestra z pomocą kochanka Egistosa. Mimo iż sprawiedliwości zadość czyni brat Elektry Orestes, ta umiera na scenie w ekstatycznym uniesieniu.

Jean Starobinsky komentując operę Richarda Straussa skupiał się przede wszystkim na inscenizacji: na dekoracjach przedstawiających tyły pałacu Agamemnona, miejscu gdzie została dokonana zbrodnia. Gdyby jednak usłyszał piątkowe wykonanie NOSPRu zmieniłby zdanie: akcja dramatyczna to zaledwie dodatek, przyjemnie pobudzający wyobraźnię, ale na pewno nie najważniejszy. Najważniejsza jest muzyka, którą orkiestra wraz z towarzyszącymi Elekrea Strauss NOSPRsolistami zinterpretowała wybitnie. Aleksander Liebreich spokojnie i dostojnie prowadził orkiestrę, wydłużając i wysubtelniając niektóre fragmenty kompozycji. Elektra nie zaistniałaby jednak, gdyby nie soliści. W tytułowej roli wystąpiła amerykańska sopranistka Christine Goerke. Mimo iż wykonała swoje partie perfekcyjnie, a ponadto udowodniła, że nawet w koncertowej wersji opery można stworzyć kreację aktorską pełną dramaturgii, to nie ona zebrała największe brawa podczas liczącej kilkanaście minut owacji. Publiczność najbardziej doceniła występującą w roli Klitemnestry Ewę Podleś. Artystka w tej roli wystąpiła już w tym roku w maju w Operze Narodowej w Warszawie. W Katowicach potwierdziła (choć niczego potwierdzać przecież nie musi) swój ogromny talent i doświadczenie. Trudną rolę matki Elektry wykonała absolutnie brawurowo i owacja stojącej publiczności była w pełni zasłużona.

Piątkowy wieczór, podczas którego zaprezentowano koncertową wersję Elektry Richarda Straussa był także historyczny z jeszcze jednego, szczególnego dla mnie powodu. Przed piętnastoma laty, dokładnie 1 października 1999 roku usłyszałem NOSPR (wtedy jeszcze jako WOSPR - Wielką Orkiestrę Polskiego Radia) po raz pierwszy. I również tego wieczoru wykonano koncertową wersję opery - Pajaców Ruggiera Leoncavalla.

NOSPR pożegnał się ze starą siedzibą w wyjątkowym stylu - bez wątpienia był to jeden z tych koncertów, których się nie zapomina. Ogromna w tym zasługa orkiestry oraz solistów - przede wszystkim Ewy Podleś. Po takim zakończeniu katowiccy melomani mogą być spokojni o kolejny sezon.

 

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii w celach reklamowych, statystycznych oraz w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Korzystanie ze strony oznacza wyrażenie zgody na zapisywanie plików cookies w pamięci Twojej przeglądarki.
Więcej o naszej polityce prywatności oraz zmianie ustawień przeglądarki dowiesz się tutaj.