PORTAL KATOWICKI

INFORMACJE KULTURALNE

Menu

Melancholia Mistrza

  • Dodano:
  • Autor: Marek Lyszczyna
  • Kategoria: Muzyka

Paul ODetteI tak z duszą przepełnioną goryczą i obrzydzeniem / namalowałeś siebie, o Durerze, w swojej melancholii! A Twój geniusz płacząc i litując się nad Tobą / uwiecznił Cię w Twoim dziele - tak pisał Théophile Gautier o słynnej grafice Albrechta Durera. Jeśli malowanie zastąpimy komponowaniem, a Albrechta Durera Johnem Dowlandem, otrzymamy doskonały opis dzieł muzycznych najsłynniejszego lutnisty w historii.

Utwory te w miniony czwartek przybliżył mieszkańcom Śląska Paul O'Dette, jeden z najwybitniejszych interpretatorów i popularyzatorów Johna Dowlanda. Żyjący na przełomie XVI i XVII wieku angielski kompozytor pozostawił po sobie liczne utwory instrumentalne, spopularyzowane głównie dzięki nagraniom amerykańskiego lutnisty, który w czwartek wystąpił z recitalem w katowickiej Akademii Muzycznej. Dorobek płytowy Paula O'Dette obejmuje ponad sto trzydzieści nagrań wydawanych dla najbardziej renomowanych wytwórni.

Muzyka Johna Dowlanda należy jednak do tego repertuaru, którego tak naprawdę nie sposób słuchać inaczej niż na żywo. Melancholijne, niezwykle nastrojowe utwory wyrażają naprawdę głębokie odczucia, poruszają, wbrew muzycznemu tłu epoki, w której powstały, odwołują się bardziej do emocji i uczuć niż do harmonii i rozumu.

Zaprezentowany podczas czwartkowego recitalu wybór twórczości Johna Dowlanda objął ponad dwadzieścia utworów, w tym między innymi pawany, galiardy, fantazję oraz Semper Dowland semper dolens - kompozycję, której nazwa stała się zarazem tytułem całego recitalu. Słowa te, tłumaczone jako Cierpienie zawsze z Dowlandem lub Wszędzie tam gdzie Dowland, tam i cierpienie, doskonale oddają aurę tej muzyki - na pozór tak nie przystającej do dzisiejszych czasów, operującej rejestrem tak odmiennym od tempa współczesności. Być może jednak w muzyce tej zaklęta jest wieczna melancholia, która niezrozumiana była także w czasach, gdy powstawała.

Dzięki interpretacjom Paula O'Dette mogliśmy jednak doświadczyć chociaż przez chwilę tego odmiennego rejestru, zatrzymać się, poddać emocjom płynącym wprost z muzyki i jej wykonania. Doskonałym doznaniem byłoby również wysłuchanie pieśni Johna Dowlanda. Jako miłośnik muzyki dawnej mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości dane nam będzie na Śląsku wysłuchać również i tych utworów, co byłoby doskonałym uzupełnieniem przygody z twórczością wielkiego angielskiego melancholika.

Paul O'Dette, recital lutniowy "Semper Dowland semper dolens", Sala Koncertowa Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego, Katowice, 8.05.2014;

 

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii w celach reklamowych, statystycznych oraz w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też korzystać z nich współpracujący z nami reklamodawcy oraz firmy badawcze.

Korzystanie ze strony oznacza wyrażenie zgody na zapisywanie plików cookies w pamięci Twojej przeglądarki. Więcej o naszej polityce prywatności oraz zmianie ustawień przeglądarki dowiesz się tutaj.