PORTAL KATOWICKI

INFORMACJE KULTURALNE

Menu

Czarodziej z Tych

  • Dodano:
  • Autor: Ireneusz Szczepaniak
  • Kategoria: Muzyka

Niemczuk Norwegia2Owacją na stojąco, gromkimi oklaskami i licznymi okrzykami "bravo" norweska publiczność podziękowała Grzegorzowi Niemczukowi za recital, który dwie godziny temu zakończył się w Lørenskog.

Nie trudno się domyślić, że mowa o recitalu chopinowskim. Bo choć w swoim bogatym repertuarze ma wiele utworów innych kompozytorów, to jednak nazwisko tyskiego pianisty wiązane jest głównie z Chopinem - chyba po prostu dlatego, że to właśnie Grzegorz Niemczuk w 2010 zwyciężył 40 Ogólnopolski Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina w Warszawie, a w roku ubiegłym (jako zwycięzca Carnegie Hall Concerto Debut Competition, a przy okazji - co należy wyraźnie zaznaczyć - jako nieliczny z polskich pianistów) grał koncert Chopina w Carnegie Hall w Nowym Jorku - właśnie w tej jednej z najsłynniejszych i najbardziej prestiżowych sal koncertowych świata. W międzyczasie utwory Chopina prezentował także podczas koncertów nie tylko w Polsce, ale także w innych państwach - zarówno europejskich, jak i azjatyckich.

Można się było wcześniej zastanawiać czy wybór daty recitalu był przez organizatorów zamierzony, czy też przypadkowo wybrano właśnie 1 marca. Pytanie nasuwa się jakoby samo z siebie, bowiem co jakiś czas wybuchają dyskusje, w jakim to dniu tak naprawdę Chopin się urodził. W oficjalnych dokumentach (w kościelnym akcie chrztu i świeckim akcie urodzenia) figuruje dzień 22 luty, wielu jednak badaczy zajmujących się życiem i twórczością kompozytora uważa, że tak naprawdę Chopin przyszedł na świat 1 marca. Jeszcze inni twierdzą, że nie urodził się w 1810, a w roku 1809... I naturalnie wszyscy przytaczają szereg argumentów potwierdzających ich własne tezy. My, jako Polacy, uznajemy raczej za obowiązującą datę 22.02.1810 - podkreślał to także kilka dni temu rektor warszawskiego Uniwersytetu Muzycznego im. Fryderyka Chopina podczas corocznego Święta Uczelni, które nieprzypadkowo organizowane jest tam każdorazowo właśnie w drugiej połowie lutego (w tym roku świętowano 21 lutego). Norwedzy, jak się okazało, urodziny Chopina świętują 1 marca.

My z kolei wszelkie dyskusje nad dniem i rokiem urodzenia Chopina pozostawmy muzykologom, kulturoznawcom i tym wszystkim, którzy badaniem jego życia i twórczości się zajmują. Natomiast, by zaoszczędzić pracy przyszłym badaczom zapamiętajmy dzień 1 marca 2014 roku! Bo choć w świecie artystycznym sporo się dzisiaj działo i nadal jeszcze dzieje, to występ zaproszonego przez Norwegów Grzegorza Niemczuka bezwarunkowo w kronikach odnotowany być musi!

Jako autor tekstu z kronikarskiego obowiązku potwierdzam zatem, że w dniu 1 marca 2014 roku w Lørenskog Hus w Norwegii Grzegorz Niemczuk wystąpił i swój recital od Nokturnu b-moll op. 9 nr 1 rozpoczął. Później zagrał dwie etiudy z opusu 10-go (nr 1 C-dur oraz nr 12 c-moll, znaną powszechnie jako "Rewolucyjną"), Balladę g-moll op. 23 nr 1, Nokturn H-dur op. 62 nr 1 i na koniec części pierwszej Scherzo b-moll op. 31 nr 2.

W części drugiej, w której wykonane utwory oznaczone zostały przez organizatorów w programie słowem... "Danser" (sic!) usłyszeliśmy trzy mazurki z opusu 59-go (a-moll, As-dur i fis-moll), trzy walce z opusu 34-go (As-dur, a-moll i F-dur) i trzy polonezy (A-dur op. 40 nr 1, As-dur op. 53 oraz młodzieńczy polonez g-moll opublikowany już po śmierci kompozytora).

Od razu nadmienię może, że na bis – pragnąc uhonorować pamięć o Wojciechu Kilarze - wykonał jego Poloneza z "Pana Tadeusza".

Trudno tak naprawdę opisać wrażenia, jakie towarzyszyły publiczności w trakcie tego wieczoru. Bo i trudno opisywać słowami finezyjne interpretacje pianisty, które żadnej klasyfikacji się nie poddają. Spod palców muzyka z instrumentu wydobywały się dźwięki wręcz magiczne i zniewalające - od najczulszych, lirycznych, delikatnych, subtelnych i najsłodszych szemrzących pian (to właśnie chyba nimi Niemczuk rzuca publiczność na kolana) po dźwięki dynamiczne, pełne wzburzenia, tragizmu. I co ważne - te ostatnie, pomimo swojej specyfiki, nie traciły nawet przez ułamek sekundy nic ze swojego piękna, blasku i szlachetnego brzmienia...

Rzucająca się również w oczy (a właściwie "w uszy") nieprawdopodobna wręcz muzyczna wrażliwość połączona z pianistyczną techniką i wirtuozerią jest chyba właśnie tym, co odróżnia wykonywane przez niego utwory od interpretacji tych samych dzieł granych przez niektórych innych (nawet wielu sławnych) pianistów... Pianistów, których nie bójmy się nazwać "po imieniu" - rzemieślników, dla których poszczególne kompozycje są raczej okazją do popisania się czystą wirtuozerią i którzy emocje zdolni są "przekazać" wyłącznie poprzez wcześniej starannie wyreżyserowane, wystudiowane pozy i mimikę. O tych ostatnich publiczność zapomina na szczęście tuż po opuszczeniu sali koncertowej, muzykę w wykonaniu artystów typu "Niemczuk" zapamiętuje się na zawsze...

Zahipnotyzowany, pozostając nadal pod wrażeniem zakończonego dzisiaj koncertu, z szacunkiem i pokorą chylę czoła przed Wybitnym Artystą...

Nadmienić wypada, że zgodnie z tytułem ("Grzegorz Niemczuk - Chopin i ord og toner" /Grzegorz Niemczuk - Chopin w słowach i dźwiękach/) Niemczuk nie tylko grał, ale i koncert prowadził! Pomiędzy utworami wprowadzał publiczność w klimat społeczno-polityczno-kulturowo-muzyczny okresu, w którym dane działa powstały. Taka formuła koncertu bardzo się podobała – bo pomijając już same przekazywane informacje pianista mówił lekko, swobodnie i z dużą dozą humoru.

W sumie, abstrahując od powyższego, jedno należy bardzo wyraźnie podkreślić - Grzegorzowi Niemczukowi absolutnie nie potrzeba słów, by wyrazić siebie. Częścią muzyczną norweskiego koncertu udowodnił to także i teraz. Nie po raz pierwszy zresztą. I na pewno nie po raz ostatni.

"Grzegorz Niemczuk - Chopin i ord og toner", Lørenskog Hus, Norwegia, 1.03.2014 godz. 19:00;

 

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii w celach reklamowych, statystycznych oraz w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też korzystać z nich współpracujący z nami reklamodawcy oraz firmy badawcze.

Korzystanie ze strony oznacza wyrażenie zgody na zapisywanie plików cookies w pamięci Twojej przeglądarki. Więcej o naszej polityce prywatności oraz zmianie ustawień przeglądarki dowiesz się tutaj.