PORTAL KATOWICKI

INFORMACJE KULTURALNE

Menu

AMATORczyZNA?

  • Dodano:
  • Kategoria: Film

Portrety_nieba_Tomasz_NamiotaKOSMOS! 25 maja, godz. 19.00 w katowickim kinie Kosmos... Metaforycznie i w przenośni coś, czego nie jestem w stanie ogarnąć. Kosmiczna rewolucja spowodowała, że dziś każdy może być artystą – niestety, nie każdy nim jest. Sportretowanie (nawet) samego nieba, jak się okazuje, może nie wystarczyć i nie być piękne. Chcieć znaczy móc? Możesz, ale proszę, nie każ mi na to patrzeć...

 

Stawką większą niż życie, film "Portrety Nieba", kosztował jego twórców 3 lata w zawieszeniu normalnego funkcjonowania. Dwójka młodych zapaleńców ze Śląska - chłopaków z placu bez broni, targnęło się na świat kina. Postanowili spełnić swoje szalone marzenia z dzieciństwa i bawiąc w producenta i reżysera, strzelili prosto w X (muzę). Niestety, film to nie-zwykła gra, a ciężka praca. Amatorzy podeszli do sprawy z technicznym profesjonalizmem. Ogłosili casting, wyłaniając kilkudziesięciu zwycięskich wolontariuszy – dzisiejsze gwiazdy gliwickiego Hollywood (m.in. Katarzynę Makarowską, znaną widzom portalu 24gliwice z programu "Dzień po dniu", czy Agnieszkę Batóg, prowadzącą materiały kulturalne w telewizji ITV Gliwice). Oryginalną muzykę do filmu skomponował Piotr Karbownik – absolwent gliwickiego ogniska muzycznego, którego największą pasją jest muzyka, a marzeniem muzyka filmowa. Każdy z członków ekipy, realizując siebie, wykreował własny portret nieba. Reżyser - Tomasz Namiota napisał scenariusz, zrobił zdjęcia, zajął się montażem i udźwiękowieniem, natomiast Krzysztof Płużek, jako Kierownik Produkcji, organizacją. Pewni siebie i bez wstydu stworzyli razem całość, o której z dumą mówią: "Jesteśmy w stanie zaskoczyć widzów tym, że dwie osoby, koledzy z podwórka, potrafią zrobić naprawdę dobre i ciekawe kino". Naprawdę? No ciekawe... Zobaczcie sami!

 

Portrety_nieba_Tomasz_BuczyskiCo widzę? Leje się woda i akcja bez emocjonalnego wzburzenia, uciszana nieustannie (bez)refleksyjną chwilą. Pseudofilozoficzne dialogi jednowymiarowych i kolorowych postaci (czarnych lub białych) i nużąco banalny, wypłowiały morał (przedstawiony już na samym wstępie, by przesłanie całości było analfabetycznie czytelne od początku do końca) sprowadzają niebo do płaskiego obrazu. Cała impresyjna dramaturgia woła o pomstę do nieba, a krajobrazowy sztafaż nie jest w stanie unieść kompozycji. Film majestatycznie tonie. Ostatnie koło ratunkowe rzuca na głęboką wodę piękna Pamela ander- grand. Wychodząc z podziemia, jej słoneczny patrol miesza w złamanym (oburącz) życiu głównego bohatera. Julian Walicki jest młody, sławny, bogaty - lecz nieszczęśliwy, samotny i niezręczny, jak Edward Nożycoręki. Jego wuj - dobra rada, wie o wszystkim i mu pomaga. Organizuje mu wczasy na bezludnej wyspie z piękną kobietą. Wynajęta seksowna pielęgniareczka sprawia, że pacjent idzie do golenia i je jej z ręki. Przyzwyczajony do bezustannego karmienia przez innych, do tej pory w jego menu był ogórek, kiełbasa i sznurek... Bez woli do życia, teraz zmuszony do wiosłowania (nie tylko łyżką, ale i nożem, którym bardzo kulturalnie je makaron) ulega wewnętrznej przemianie. Pani do towarzystwa spełnia pragnienia swoje i klienta, stając się tipserską malarką. Julian wpada w jej szpony i zaczyna się oazowe kino soft porno bez pokazywania.

 

Portrety_nieba5Oglądamy gatunkowy miraż kryminalnej zagadki z las-u Gliwic i romantycznie mętnego jeziora marzeń, płynącego pod prąd, gdzieś poza głównym nurtem kina. Pełna kwasu historia, wsparta Casablancą - kasą blanc białą i czystą, jak lejące się w kadrze nalewkowe wino, jest równie tania i owocna, jak ono. Mocna, chwytem narracyjnego zawieszenia, ścina z nóg bez suspensu. Tanie wino czy kino nigdy nie dorówna smakiem oryginałowi, dlatego nie powinno się na to kusić. Niezależna działalność produkcyjna ma inne środki i cele. W swojej kategorii może zdobyć szczyty i być dziełem sztuki. Niskobudżetowy projekt autorski pana Tomasza i Krzysztofa – niestety - sili się na efekt wielkiej produkcji. Ze specyficznym dla filmów klasy B klimatem (niestety, niezamierzonym) komedio-horroru, z całym zrozumieniem i sympatią do twórców, okazał się artystyczną klapą. Nie umniejszając innych wartości lokalnej inicjatywy, wyrazów rodzinnego czy środowiskowego uznania, 140 - minutowy materiał zdjęciowo - dźwiękowy ogląda się z trudem bez emocjonalnego wsparcia. Podsumowując, jest to osiągnięcie na rzecz regionu i znajomych twórców. Czy dla Ciebie? Czy Amator Cię zna? Dla Mnie AMATORczyZNA.

 

Premiera filmu "Portrety nieba" w reż. Tomasza Namioty z udziałem twórców, kino Kosmos, 25 maja, godz. 19.00;

 

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii w celach reklamowych, statystycznych oraz w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Korzystanie ze strony oznacza wyrażenie zgody na zapisywanie plików cookies w pamięci Twojej przeglądarki.
Więcej o naszej polityce prywatności oraz zmianie ustawień przeglądarki dowiesz się tutaj.